edroga.pl - portal drogowy

Czwartek
17 Maj
2012
Wielkość czcionki
  • Powiększ czcionkę
  • Standardowa wielkość czcionki
  • Zmniejsz czcionkę
Drogi i mosty Inne Substandard i standard drogi rowerowej cz. I

Substandard i standard drogi rowerowej cz. I

Email Drukuj

Substandard i standard drogi rowerowej cz. IŚcieżki rowerowe są substandardowe, nieodpowiadające wymaganiom najlepszych praktyk i wiedzy – to jedno ze stwierdzeń, jakie wynika z audytów brd wykonanych przez Zespół ds. Ścieżek (Dróg) Rowerowych. Zespół został powołany w czerwcu 2009 roku. Działa w ramach Departamentu Studiów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Audytuje dokumentacje projektowe dróg krajowych w zakresie infrastruktury rowerowej, diagnozuje też wady już funkcjonujących ciągów rowerowych. O wnioskach z tych analiz mówi Tadeusz Kopta – kierownik Zespołu ds. Ścieżek (Dróg) Rowerowych.

- Jakie są powszechne błędy popełniane w projektowaniu dróg rowerowych oraz wady istniejących rozwiązań?

- Podstawowym problemem są parametry geometryczne. Te niestety nie odpowiadają potrzebom ruchu rowerowego. Między innymi nie są zachowane normatywne łuki poziome. W takich sytuacjach rowerzysta musi zwalniać do prędkości pieszego. Przy takiej prędkości rower staje się niestabilny, co zagraża bezpieczeństwu rowerzysty. W projektowaniu ścieżek nie uwzględnia się kinetyki ruchu rowerowego. Przeważnie są projektowane tak, jakby były to chodniki przeznaczone dla rowerzystów. Poza tym brakuje wyokrągleń. Proszę zauważyć, że wiele dróg rowerowych skręca pod kątem prostym. A przecież rowerzysta nie jest w stanie skręcić w miejscu.

Błędem rozwiązań są zbyt małe promienie łuków. Dla dróg rowerowych powinno przyjmować się prędkość projektową minimum 30 km/h, co nie jest respektowane. W związku z tym dochodzi do tego, że rowerzysta nie jest w stanie rozpędzić roweru, dochodzi też do kolizji. Dla łuku promień minimum wynosi 20 m przy prędkości 30 km/h, która jest taką prędkością optymalną. Oczywiście na zjazdach prędkość projektowa powinna być większa, bo tam rowerzyści się rozpędzają. Na te aspekty też projektanci nie zwracają uwagi. Dlatego powstają drogi rowerowe o zwiększonej wypadkowości i zagrożeniu.

Następny problem to brak skrajni. Skrajnia pionowa jest mniejsza od zakładanego minimum 2,5 m, ale to nie jest największy problem w rozwiązaniach ścieżek rowerowych. Największym problemem jest to, że nie ma skrajni poziomej. Znaki drogowe, ławeczki, kosze, bariery i ogrodzenia, krzewy, drzewa są wręcz umieszczone tuż za ścieżką albo wręcz w drodze rowerowej. Przekrój jest więc całkowicie zawężony. Tymczasem minimum skrajni poziomej wynosi 0,5 m.

Zbyt małe promienie łuków, brak poszerzeń, odległość słupa i drzewa mniejsza od wymaganej 0,5 m

Kolejną bolączką projektowania ścieżek rowerowych jest nawierzchnia. W Polsce przyjęło się traktowanie nawierzchni na drogach rowerowych tak samo, jak na chodnikach, czyli układa się ją z kostki betonowej. Te nawierzchnie niestety podczas jazdy wprawiają rower w wibracje, które są przenoszone na rowerzystę. Badania Instytutu Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, wykonane we współpracy z Biurem Drogownictwa i Komunikacji Urzędu m.st. Warszawy, wykazały, że przy długiej jeździe po nawierzchni z elementów betonowych wibracje tak się nasilają, iż mogą stać się zagrożeniem dla zdrowia rowerzysty. Z kolei Niemcy w swoich badaniach stwierdzili, że nawierzchnie z kostki betonowej wymagają większego o 40% zużycia energii przez rowerzystę. Z najlepszych praktyk europejskich wypracowany został wymóg stosowania nawierzchni równych. Co to znaczy? Przede wszystkim oznacza to nawierzchnie asfaltowe. Tego wymogu praktyki europejskiej polscy drogowcy nadal nie rozumieją i stosują na ścieżkach rowerowych nawierzchnie z kostki betonowej.

Skrzyżowanie drogi rowerowej z drogą ogólnodostępną

Poważnym problemem są również skrzyżowania. W  rejonie skrzyżowań odgina się drogi rowerowe, co powoduje, że kierowcę skręcającego w prawo wprowadza się w błąd. Myśli on bowiem, że rowerzysta też będzie skręcał w prawo, tymczasem ten jedzie na wprost. W taki sposób dochodzi do kolizji. Na zamiejskich drogach krajowych ten rodzaj zdarzeń dominuje - stanowi 58 procent w łącznej liczbie wypadków z udziałem rowerzystów. Podobnie dzieje się w Warszawie. Tam udział tych zdarzeń sięga nawet 75 procent. Podstawowym problemem jest właśnie to niepotrzebne odginanie trasy rowerowej przy samym skrzyżowaniu.

Ponadto na skrzyżowaniach nagminnie nie stosuje się obniżania krawężników, w związku z czym utrudniony jest zjazd rowerzysty ze skrzyżowania. Tymczasem przepisy wyraźnie mówią, że należy sprawnie opuszczać skrzyżowanie. Rowerzysta nie jest w stanie tego spełnić, ponieważ musi wskakiwać na swoją drogę rowerową poprzez wysoki krawężnik.

Parametry głównych tras rowerowych

Kolejna sprawa, o której jeszcze należy wspomnieć, dotyczy drogi rowerowej jako czwartego wlotu na skrzyżowanie. Projektanci nie lubią tego stosować, boją się takich rozwiązań. Tymczasem jest ono prawidłowe i bezpieczne, gdyż eliminuje niepotrzebne kolizje.

- Czy istniejąca sieć dróg rowerowych będzie zatem wymagała przebudowy?

- Szacujemy, że na drogach krajowych trzeba będzie przebudować 200 km dróg rowerowych. Jednak o wiele większy problem będą miały miasta, bo tam ich więcej wybudowano. Zdecydowana większość miejskich dróg rowerowych nie zachowuje żadnego standardu. Niektóre miasta, takie jak Kraków, Warszawa, Gdańsk, już posiadają własne standardy techniczne dla infrastruktury rowerowej. Tam zostały one przyjęte jako zarządzenia prezydentów. W tych dokumentach zostały wyraźnie określone wszystkie parametry, a więc projektanci dostosowują się do tych wymagań. Dzięki temu na przykład w Krakowie już nie powstają takie substandardowe rozwiązania, o jakich mówiliśmy. Owszem, czasem się zdarzy jakiś błąd, głównie wtedy gdy zabraknie audytu, ale są to sytuacje stanowiące wyjątek. W Gdańsku, a właściwie w całym Trójmieście, w Warszawie czy w Krakowie już powstają drogi rowerowe o dobrych standardach. W tej grupie miast można też wymienić Toruń, Słupsk, Wrocław.

Natomiast w pozostałych miastach Polski projektowanie ścieżek rowerowych niestety nie jest uregulowane, a ogólnopolskie przepisy mówią bardzo niewiele na ten temat. W zawiązku z tym nadal powstają takie substandardowe rozwiązania.

Wszystko trzeba przebudować Wszystko trzeba przebudować

- Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Serbeńska

Komentarze (8)add
0
polemika
Napisane przez Gość , September 30, 2010
Skrajnię dla ścieżki rowerowej określa Dz, U. Nr 43, poz. 430 z 1999 r. z późn. zm.
Oczywiście można otworzyć departament, który określi większe wymagania niż określają to obowiązkowe przepisy.
Kompletnym nieporozumieniem jest przyjmowanie prędkości projektowej dla rowerzystów na poziomie 30 km/h i w konsekwencji min. promieni 20 m (sic).
Proponują praktykować jazdę na rowerze. Życie szybko zweryfikuje te założenia.
A panom urzędnikom życzę sukcesów w projektowaniu ścieżek rowerowych na terenie silnie zurbanizowanym o min. promieniu 20 m. Na pewno się uda! smilies/wink.gif

zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: -2
0
Za ciężko po kostce.
Napisane przez Gość , September 30, 2010
Polityka rowerowa opiera się na motywowaniu ludzi do wysiłu fizycznego.
Jak się ma wysiłek fizyczny do uciążliwości jazdy po kostce fazowanej. Jak jest 40% cieżej niż po masie to proponuję dekadówkę na komunikację miejską.

zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: -4
0
Drogi rowerowe.
Napisane przez Gość , September 30, 2010
Zgadzam sie z Gosciem.Przyjecie 30 km/h to o wiele za duzo. Wg. mnie na zakretach wystarczy 15-20 km/h. Jednak najwazniejsze jest traktowanie rowerzystow jako rownorzednych uczestnikow ruchu. Do tego nam jeszcze b. daleko. Strach jest wyslac np. dzieci, by w duzym miescie dojezdzaly do szkoly rowerem, jak to jest przyjete w calej Europie(zachodniej).
zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +0
0
Zakręty
Napisane przez Gość , September 30, 2010
Przyjmowanie 15 km/h na zakrętach jest tak samo sensowne jak przyjmowanie prędkości 60 km/h dla samochodów na zakrętach poza terenem zabudowanym. Można, ale jaki to ma sens?? A jeżdżenie 25-30 km/h na rowerze nie jest wcale jakimś wyczynem w płaskim terenie i spokojnie można taką prędkość utrzymywać na długich odcinkach.
zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +0
0
polemika do polemiki
Napisane przez Gość , September 30, 2010
Przeciętna prędkość roweru to 15-20km. Rowerzyści jeżdzą i szybciej i wolniej, nawet do ok 30km jeśli wykluczysz tzw. ostre koło, które też powinno mieć prawo poruszać się po DDR - a kolarki suną po naszych dziurawych drogach o wiele szybciej niż 30km na godzinę. Wyłukowanie nie powinno narzucać prędkości bez specjelnej potrzeby. Proponujecie zmusić wszystkich jadących szybciej niż ok. 25 do hamowania? Oczywiście, że jak się nie da, bo nie ma miejsca, to się nie da - ale można np. poszerzać DDR na niewymiarowym łuku, żeby zmniejszać kolizyjność.
zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +2
0
prędkość
Napisane przez Gość , October 01, 2010
Koledzy powyżej jeżdżą w ogóle rowerem? Osoba nie jeżdżąca rowerem wcale jedzie na nim spokojnie 16 km/h! Rower to dziś już nie tylko środek rekreacji, ale też transportu, szczególnie na krótkich dystansach (2km na piechotę to pół godziny, autem-jak nie korek, to brak miejsca na parkingu, a jak jest to płatne, KM-za darmo nie jeździ, a już na pewno nie wtedy kiedy Ci jej potrzeba i dokąd potrzeba). Osoba jeżdżąca regularnie na góralu spokojnie pojedzie 25-28 km/h, a jak ma kolarkę, która sama jedzie to 32km/h spokojnie da radę. Nie wierzycie?
Patrząc kolegów zdaniem, to łuki dla samochodów w mieście powinno się projektować do prędkości 20-30km/h.
Co do uwagi, że strach dzieci rowerem do szkoły puścić... Skoro tak piszesz, zapewne sam tak jeździsz.
Pozdrawia leniwy rowerzysta, który docenia, to, że rowerem dojedzie spod drzwi do drzwi i zawsze ma miejsce parkingowe, a kierowców w korku ominie lub wyprzedzismilies/smiley.gif
zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +1
0
zdrowy rozsądek
Napisane przez Gość , October 05, 2010
Wg "literatury" GDDKiA (bo wytycznymi w żaden sposób tego nie można nazwać rowerzysta musi mieć min. R=20 m, ale na skrzyżowaniach zgodnie z WT wystarczy R=6 m.

zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +0
0
...
Napisane przez Gość , October 06, 2010
Jeżeli da się bez problemów skręcić na rowerze przy prędkości 15-20 km/h to będzie to chyba akceptowane przez 80% rowerzystów. Często łuki są takie, ze nie da sie tam skrecic przy predkości powyżej 5 (?) km/h np. zjazd po stronie wschodniej z kładki dla pieszych w Al. Niepodległości w Warszawie na wysokości Biblioteki Narodowej .
Największe problemy są jednak ze skrajnią poziomą (krzaki, drzewa, sterty śmieci zbierane przez firmy utrzymujące "czystość" , parkujące samochody oraz pechowo tworzące się właśnie na ścieżkach rowerowych głębokie kałuże .
zgłoś nadużycie
odbierz punkt
dodaj punkt
Punkty: +0
Napisz komentarz
Zmniejsz | Zwiększ

busy
 

Od redakcji

 

Drogi a zrównoważony rozwój miast

Ulice powinny nie tylko umożliwiać płynny ruch samochodowy, ale także być przestrzeni...

Tematy z forum

 

Istota problemu D-44

Stowarzyszenie Klub Inżynierii Ruchu w toku konsultacji społecznych w sprawie projektów...

Zdaniem drogowców

 

Strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej

Za wprowadzenia stref ograniczonej emisji komunikacyjnej jako odrębnego instrumentu prawn...

Drogowy blog

 

e-Systemy w transporcie

Gdy mówimy o unowocześnieniu i przebudowie polskiej sieci drogowej to mamy na myśli ró...

Ze świata

 

Zielona Stolica 2014

Bristol, Frankfurt i Kopenhaga znalazły się w finale konkursu na Zieloną Stolicę Europ...

Kontakt

Napisz do Nas:

redakcja@edroga.pl

Newsletter

Sonda

Hałas komunikacyjny mieście można skutecznie ograniczyć poprzez: