Moderatorzy: moderator, redakcja
Woody pisze:Odpowiedź jest prosta. Znaki drogowe są po to by np. ostrzegać przed niebezpieczeństwem jakie wystąpiło na drodze ale też zarządca drogi nie może tego niebezpieczeństwa utrzymywać w nieskończoność. Wynika to z prawa budowlanego: otóż droga to obiekt budowlany podlegający okresowym przeglądom itd. ustawienie znaku ograniczającego prędkość oznacza, że użytkownik tego obiektu budolwanego a więc kierowca nie może w pełni korzystać z tego obiektu, w pełni co do tego jaką rolę i po co ten obiekt został zbudowany. Jeżeli z kolejnego przegląd technicznego obiektu wynika, że jego właścicel lekceważy obowiązek przywrócenia należytego stanu technicznego obiektu to ten fakt należy zgłosić do właściwego miejscowo insektoratu nadzoru budowlanego a nadzór budowlany albo wydaje nakaz przeprowadzenia remontu lub wydaje nakaz wyłączenia obiektu budowlanego z użytkowania. Tylko co dalej: przez rok lub 2 chodzimy na piechotę bo droga jest zamknięta? Urzędnicy o tym wiedzą, że taki odważny się nie znajdzie i dlatego olewają swoje obowiązki. Olewają tzn. boją się radnym powiedzieć wprost: albo dostaniemy kasę na to i na to albo zamykamy wszystko do czasu otrzymania tylu a tylu piebniędzy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości