suzuki jimny 02Rywalizacja w klasie aut terenowych nie jest tak zacięta jak w przypadku innych segmentów. Tu bardziej niż nowoczesna elektronika i wyszukane wzornictwo liczy się zdolność do jazdy w ekstremalnie trudnych warunkach. Japońska firma Suzuki oferuje niewielki, 3.5-metrowy samochód, który nie boi się bezdroży i w zasadzie nie ma konkurentów.

Dzieje się tak dlatego, że Jimny jest najmniejszym samochodem w swojej klasie, stosunkowo lekkim (1120 kg), zwrotnym i poręcznym, a co za tym idzie, łatwym w manewrowaniu. Jego benzynowy 85-konny silnik o pojemności 1.3-litra zużywa w cyklu mieszanym około 10 l/100 km, pracuje dość kulturalnie i oferuje przyzwoite osiągi. Jak na auto o niewielkim rozstawie osi (2250 mmm), Jimny zapewnia pasażerom całkiem rozsądny komfort jazdy, a maksymalna prędkość, do jakiej można się rozpędzić, wynosi 140 km/h.

Jednak aby w pełni docenić możliwości tego samochodu trzeba zjechać z asfaltu, włączyć napęd 4x4 i zmienić styl jazdy. Zapomnieć o gwałtownym, szybkim kręceniu kierownicą i ostrym wciskaniu pedału gazu czy hamulca. Zamiast tego trzeba postawić na precyzję, umiar i stałe, równe tempo. Oczywiście, w niektórych sytuacjach, bardziej zdecydowane wciśnięcie pedału przyspieszenia może wybawić z najróżniejszych opresji, jest też nieodzowne chociażby w trakcie podjazdu pod strome wzniesienia. Zawsze jednak trzeba to robić w taki sposób, by nie zerwać przyczepności kół z podłożem. Najlepiej uruchomić wtedy dodatkową przekładnię zwalniającą, czyli tzw. reduktor.

suzuki jimny 01suzuki jimny 03suzuki jimny 04
Nie bez znaczenia jest właściwe ustawienie fotela kierowcy - nieco bliżej pedałów niż podczas normalnej jazdy. Pamiętać trzeba ponadto nie tylko o odpowiednim ułożeniu rąk na kierownicy, ale także o... nogach, a w szczególności o lewej stopie, którą opieramy na podłodze (nie ma klasycznego podnóżka, ale jego brak wcale nie przeszkadza).

Największe wyzwanie to wbrew pozorom nie zapierające dech w piersiach stromizny, góry czy uskoki, ale połacie błota i piachu. Tego rodzaju przeszkody najlepiej pokonywać z rozpędu, chociaż bez gwałtownych ruchów kierownicą, ponieważ skręcając koła zwiększamy opory ich toczenia, a tym samym ryzyko ugrzęźnięcia. Z kolei nazbyt śmiałe wciskanie gazu i hamulca często skutkuje zerwaniem przyczepności, a rezultat jest dokładnie ten sam - stoimy w miejscu, zakopując się coraz bardziej.

W praktyce oznacza to, że nie wystarczy po prostu jechać przed siebie. Wjeżdżając na dany obszar, trzeba zawczasu mieć przygotowany pomysł, jak go pokonać. Najważniejsze bowiem to brnąć do przodu. Niejednokrotnie bardzo, bardzo powoli, ale jednak do przodu. Z kolei zanim zdecydujemy się wjechać w wodę, powodując efektowne rozbryzgi i fontanny, trzeba koniecznie sprawdzić, co znajduje się pod jej lustrem. Warto być przygotowanym na różne niespodzianki.

Oprócz dołączanego napędu na przednią oś, Jimny wyposażony jest we wspomniany już wyżej reduktor, który przydaje się w ciężkim terenie oraz tzw. sztywne mosty. Kąty natarcia, zejścia i rampowy wynoszą odpowiednio 42, 46 i 132 stopni, a zdolność pokonywania wzniesień ograniczona jest do 45 stopni. Głębokość brodzenia z kolei wynosi 40 cm, natomiast prześwit - 20 cm. Co ciekawe, niezależnie od rodzaju nawierzchni, po której porusza się samochód, w kabinie nic nie trzeszczy i nie skrzypi. Kluczowe znaczenie ma tu fakt, że całą konstrukcję oparto na solidnej ramie podłużnicowej, odpornej na przeciążenia i zapewniającej ponadprzeciętną sztywność nadwozia w trakcie jazdy po nierównym podłożu, gdy na samochód działają duże siły.

suzuki jimny 05suzuki jimny 06suzuki jimny 07suzuki jimny 08
Przestrzeń, jaką Jimny oferuje swoim pasażerom w kabinie, jest przeciętna. Fotele są poprawnie wyprofilowane, mają dobre podparcie boczne i długie siedziska. Na kanapę z tyłu dostać się już trudniej, a wolnego miejsca jest na niej znacznie mniej niż z przodu. Miejsca na bagaż z kolei może być w zależności od potrzeby chwili bardzo mało (112 litrów) lub bardzo dużo (816 litrów, gdy autem podróżuje tylko kierowca i pasażer obok), przy czym klapa nie otwiera się do góry, lecz w prawo, ponieważ właśnie po tej stronie zamontowano zawiasy. Do oświetlenia kabiny musi wystarczyć jeden punkt świetlny, chociaż przyznać trzeba, że o odpowiednio mocnym natężeniu. Podczas codziennej eksploatacji bardziej przeszkadzać może brak regulacji położenia kolumny kierownicy.

Zdecydowanie nie jest to samochód dla każdego. To propozycja dla konkretnego odbiorcy. Wymaga specyficznego podejścia chociażby z uwagi na zawieszenie o dużym skoku niepozwalające zapomnieć, że prowadzimy najprawdziwszą w świecie terenówkę, której żywiołem nie są drogi utwardzone, a wszelkiego rodzaju bezdroża. Ze względu na charakter i przeznaczenie pojazdu, zakres wyposażenia nie jest tak szeroki jak w przypadku zwykłych samochodów osobowych. Ceny rozpoczynają się od 64 900 zł, a za dodatkową opłatą 3000 zł można zamówić 4-stopniową automatyczną skrzynię biegów, która w terenie gwarantuje, że silnik nie zgaśnie, a co za tym idzie, nie przyczyni się do przymusowego postoju w wyniku zdławienia jednostki napędowej. Nie ma niestety możliwości doposażenia auta w ksenonowe reflektory czy systemy kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy. Klimatyzacja natomiast montowana jest seryjnie, a okres gwarancji mechanicznej udzielanej przez producenta wynosi 3 lata.

Tekst i zdjęcia: Jakub Sandecki

Dodaj komentarz
Komentarze do artykułów może dodać każdy użytkownik Internetu. Administrator portalu nie opublikuje jednak komentarzy łamiących prawo oraz niemerytorycznych, tj. nieodnoszących się bezpośrednio do treści zawartych w artykule. Nie będą również publikowane komentarze godzące w dobre imię osób czy podmiotów, rasistowskie, wyznaniowe czy uwłaczające grupom etnicznym, oraz zawierają treści nieetyczne albo niemoralne, pornograficzne oraz wulgarne. Z komentarzy zostaną usunięte: reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych, a także linki do stron konkurencyjnych.