urzadzenia cz4 4Przewaga tempomatu aktywnego nad zwykłym jest znacząca. Urządzenie to utrzymuje nie tylko stałą prędkość jazdy, ale również bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu.

Tradycyjny tempomat, od niepamiętnych czasów królujący w pojazdach pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, zyskuje ostatnio popularność także w Polsce, po części dlatego, że przybywa nam dróg o coraz lepszych parametrach. Jego podstawową cechą jest utrzymywanie stałej prędkości jazdy niezależnie od stopnia pochylenia nawierzchni, dzięki czemu kierowca nie musi operować pedałem przyspieszenia, łatwiej też dostosować mu się do limitów prędkości obowiązujących na danym obszarze. Poza tym, utrzymywanie stałej prędkości obniża zużycie paliwa.

Rozwinięciem tej koncepcji jest tzw. tempomat aktywny, oferowany przez coraz większą liczbę producentów. Odciąża on kierowcę poprzez aktywne hamowanie i przyspieszanie. Głównym elementem jest niewielki radar ukryty w przedniej części nadwozia pojazdu (zwykle w obrębie osłony chłodnicy lub bezpośrednio w zderzaku), monitorujący obszar do kilkuset metrów przed nim. Gdy rozpozna inne pojazdy, ingeruje w układ napędowy i hamulcowy w taki sposób, aby utrzymać określony, zadany przez kierowcę odstęp, który zwykle zwiększa się w miarę wzrostu prędkości jazdy. Programowanie zarówno żądanej prędkości, jak i dystansu (w zależności od modelu można wybrać jeden z 3-5 zakresów) odbywa się za pomocą przycisków, dźwigni, manetek bądź przełączników umieszczonych na kierownicy lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie.

Najbardziej zaawansowane aktywne tempomaty działają w szerokim zakresie prędkości, również w gęstym ruchu miejskim z możliwością płynnego hamowania aż do całkowitego zatrzymania pojazdu. Prostsze konstrukcje funkcjonują jedynie powyżej z góry ustalonego progu prędkości (zwykle powyżej 30 km/h), stąd ich zastosowanie w obszarze zabudowanym bywa problematyczne. Oczywiście nie sposób kwestionować działania praw fizyki, również traktowanie aktywnego tempomatu jako swego rodzaju autopilota byłoby nadużyciem, niemniej jednak zastosowanie tego rodzaju rozwiązań prewencyjnych jawi się jako zdecydowanie dobry kierunek.

urzadzenia cz4 1urzadzenia cz4 2urzadzenia cz4 3
Co warte podkreślenia, urządzenia te mają szansę pokazania pełni swoich możliwości tylko w przypadku pojazdów wyposażonych w automatyczne skrzynie biegów. W przypadku zwykłej przekładni ręcznej dochodzi do kłopotliwych sytuacji. Przyjmijmy, że poruszając się np. z prędkością 100 km/h na szóstym biegu, zbliżamy się do auta jadącego przed nami. Aktywny tempomat utrzymuje bezpieczny odstęp, ale pojazd poprzedzający w pewnym momencie zaczyna zmniejszać prędkość. 90, 80, 70 km/h... Spadają także obroty silnika... W tym momencie należałoby „wrzucić” niższy bieg, jednak gdy tylko wciśniemy pedał sprzęgła, tempomat wyłączy się, a nie o to przecież chodzi. Mijają sekundy, podczas których nasz samochód cały czas zwalnia... 60 km/h... 50 km/h... Silnik zaczyna lekko wibrować i pracować nieregularnie i jeżeli nie zredukujemy przełożenia, zdławimy go. Trudno – wciskamy więc sprzęgło, a tym samym doprowadzamy do dezaktywacji tempomatu. Gdy w samochodzie zamontowana jest przekładnia automatyczna, tego rodzaju sytuacje nie mają miejsca, poszczególne przełożenia dobierane są bowiem samoczynnie, a cały system działa bez przerwy (chyba, że wystąpią silne opady atmosferyczne, w wyniku których radar wyłączy się ze względów bezpieczeństwa).

Ponieważ z oczywistych względów zachowanie właściwego odstępu od poprzedzającego pojazdu stanowi fundamentalny warunek bezkolizyjnej jazdy, wkład aktywnego tempomatu w poprawę bezpieczeństwa jest niepodważalny. Można zaryzykować stwierdzenie, że w przyszłości – wzorem np. powszechnie stosowanego układu ABS zapobiegającemu blokowaniu kół podczas hamowania – radar stanie się kiedyś elementem wyposażenia standardowego każdego samochodu. Konsekwencje wprowadzenia takiej regulacji do obowiązujących przepisów miałyby konkretne reperkusje i były nie do przecenienia, jednak póki co za to przydatne urządzenie trzeba zapłacić dodatkowo w zależności od klasy pojazdu od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Tekst i zdjęcia: Jakub Sandecki

Urządzenia a bezpieczeństwo jazdy (III) Wyświetlacz przezierny

Urządzenia a bezpieczeństwo jazdy (II) Asystent jazdy nocnej

Urządzenia a bezpieczeństwo jazdy (I) Zawieszenie pneumatyczne

Komentarze  
Andrzej
0 #1 Andrzej 2017-03-23 12:00
Samo urzadzenie nie jest takie glupie tylko jak pogodzic jazde " na zderzak"- co jest zmora na polskich autostradach- z takim urzadzeniem.Toz ci wszyscy "szybcy i wsciekli" to natychmiast wylacza.A tak na powaznie: ciekaw jestem kiedy w koncu ktos dostrzeze ze tego typu jazda + dozwolona pradkosc 150 km/h to glowna przyczyna wypadkow na polskich autostradach. Kiedy w koncu ktos zacznie karac za takie zachowania?
Cytować | Zgłoś administratorowi
Jakub Sandecki
0 #2 Jakub Sandecki 2017-03-23 13:35
Panie Andrzeju, "szybcy i wściekli" tego nie wyłączą, bo niby jak? Obecnie stosowane rozwiązania są w stanie płynnie wyhamować samochód do całkowitego zatrzymania, jeśli zajdzie tak potrzeba.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Ryszard R. Dobrowolski
0 #3 Ryszard R. Dobrowolski 2017-03-23 19:57
Cytuję Jakub Sandecki:
Panie Andrzeju, "szybcy i wściekli" tego nie wyłączą, bo niby jak? Obecnie stosowane rozwiązania są w stanie płynnie wyhamować samochód do całkowitego zatrzymania, jeśli zajdzie tak potrzeba.
Każdy tempomat można włączyć lub go nie używać. A jeśli chodzi o płynne wyhamowanie aż do zatrzymania, jak sam Pan stwierdził w artykule, jest możliwe tylko przy automatycznej skrzyni biegów. Wiara w to może być złudna, gdyż zdarza się jeszcze, że po zmianie pasa ruchu i "zgubieniu" poprzedzającego pojazdu włączony aktywny tempomat nie widzi pojazdu na nowym pasie ruchu i wcale pojazd nie zmniejszy prędkości. Podobnie jest przy nagłym wjeździe z pasa obok w lukę miedzy pojazdami. Pamiętać trzeba, że tempomat ma pomagać kierowcy, a nie go zastępować.

Osobiście aktywnego tempomatu używam w pojeździe z manualną skrzynią biegów i wystarczy mi utrzymywanie stałej prędkości oraz spowolnienie w zakresie włączonego biegu z OSTRZEŻENIEM o niebezpiecznej odległości od poprzedzającego mnie pojazdu. Przy dużej elastyczności współczesnych "normalnych" silników nie ma mowy o zdławieniu silnika. Osobiście polecam KAŻDY tempomat, nawet po to by na długich trasach mogła odpocząć prawa noga, nie każdy bowiem umie precyzyjnie operować lewą nogą pedałami gazu i hamulca.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Andrzej
0 #4 Andrzej 2017-03-30 15:02
Cytuję Ryszard R. Dobrowolski:
Cytuję Jakub Sandecki:
Panie Andrzeju, "szybcy i wściekli" tego nie wyłączą, bo niby jak? Obecnie stosowane rozwiązania są w stanie płynnie wyhamować samochód do całkowitego zatrzymania, jeśli zajdzie tak potrzeba.
Każdy tempomat można włączyć lub go nie używać. A jeśli chodzi o płynne wyhamowanie aż do zatrzymania, jak sam Pan stwierdził w artykule, jest możliwe tylko przy automatycznej skrzyni biegów. Wiara w to może być złudna, gdyż zdarza się jeszcze, że po zmianie pasa ruchu i "zgubieniu" poprzedzającego pojazdu włączony aktywny tempomat nie widzi pojazdu na nowym pasie ruchu i wcale pojazd nie zmniejszy prędkości. Podobnie jest przy nagłym wjeździe z pasa obok w lukę miedzy pojazdami. Pamiętać trzeba, że tempomat ma pomagać kierowcy, a nie go zastępować.

Osobiście aktywnego tempomatu używam w pojeździe z manualną skrzynią biegów i wystarczy mi utrzymywanie stałej prędkości oraz spowolnienie w zakresie włączonego biegu z OSTRZEŻENIEM o niebezpiecznej odległości od poprzedzającego mnie pojazdu. Przy dużej elastyczności współczesnych "normalnych" silników nie ma mowy o zdławieniu silnika. Osobiście polecam KAŻDY tempomat, nawet po to by na długich trasach mogła odpocząć prawa noga, nie każdy bowiem umie precyzyjnie operować lewą nogą pedałami gazu i hamulca.

Zgadzam sie prawie ze wszystkim.Jedyn a rzecza z ktora sie absolutnie nie zgadzam to "precyzyjne operowanie pedalem gazu i hamulca LEWA NOGA!!".To jest niedopuszczalne i bardzo niebezpieczne ! Nie wiem kto to robi i po co? W przypadku posiadania tempomatu to nie ma kompletnie sensu a przypadku gdy sie og nie postada taki "odpoczynek" dla prawej nogi moze skonczyc sie tragicznie.Stad ja bym sie nie odwazyl napisac czegos takiego.Pomijaj ac juz ze bym tego-tzn hamowania lewa noga- nigdy nie zrobil choc mam juz kilka mln km na liczniku, dobrze ponad 30 zajechanych samochodow a prawo jazdy zawodowe od 1974r..Acha..I bez wypadku..Odpuka c..
Cytować | Zgłoś administratorowi
Ryszard R. Dobrowolski
+1 #5 Ryszard R. Dobrowolski 2017-04-18 01:07
Andrzeju. To co Cię tak zbulwersowało należało potraktować jako żart, ale równie dobrze można to potraktować dwojako. Z uśmiechem właśnie jako żart zrozumiały dla większości "zwykłych" kierowców używających lewej nogi tylko do sterowania sprzęgłem (precyzyjne puszczanie), a prawej tylko do precyzyjnego naciskania pedału gazu lub hamulca. Zamiana nóg w bezpiecznym miejscu potwierdzi, że to bardzo trudne, niebezpieczne i bezsensowne. Należy jednak wiedzieć, że rajdowcy potrafią nieco więcej i prawą stopą operują równocześnie pedałem gazu i hamulca, lub hamują lewą nogą dodając gazu prawą. Są jeszcze pojazdy z automatycznymi skrzyniami biegów którymi poruszają się np. inwalidzi tylko z lewą nogą. Potrafią nią precyzyjnie operować pedałem przyspieszenia lub hamulca i nie ma w tym nic niebezpiecznego , a skoro tak to na upartego można tak wyćwiczyć lewą nogę by na długich trasach BEZ TEMPOMATU pozwoliła odpocząć tej prawej zmuszonej do operowania bez przerwy pedałem gazu. I tak z żartu zrobiło się bardzo poważnie. Pozdrawiam. Szerokości.
Cytować | Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz
Komentarze do artykułów może dodać każdy użytkownik Internetu. Administrator portalu nie opublikuje jednak komentarzy łamiących prawo oraz niemerytorycznych, tj. nieodnoszących się bezpośrednio do treści zawartych w artykule. Nie będą również publikowane komentarze godzące w dobre imię osób czy podmiotów, rasistowskie, wyznaniowe czy uwłaczające grupom etnicznym, oraz zawierają treści nieetyczne albo niemoralne, pornograficzne oraz wulgarne. Z komentarzy zostaną usunięte: reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych, a także linki do stron konkurencyjnych.