Wrocławskie MPK włącza się do akcji „1 metr”, której celem jest przekonanie kierowców, aby parkowali samochody zachowując przynajmniej metrową odległość od torowiska.
Od początku stycznia tramwaje i autobusy wrocławskiego MPK przez źle zaparkowane auta stały około 30 godzin. Dyspozytorzy MPK odnotowali kilkadziesiąt takich przypadków. Większość dotyczyła właśnie tramwajów.
- Nie ma tygodnia, żeby przez parkowanie na torowisku nie było zatrzymania. Musimy organizować objazdy, a to utrudnia podróż pasażerom - mówi Zbigniew Słowiński, dyspozytor z Centrali Ruchu wrocławskiego MPK.
Największą liczbę zatrzymanych tramwajów odnotowano przy ul. Podwale. Zdarza się, że nawet kilka razy w tygodniu kierowcy parkują na torowisku. Najczęściej tramwaje są blokowane po kilkanaście minut, jednak zdarzają się przypadki ponad godzinnego przymusowego postoju.
- Kierowcy parkują obok torowiska i wydaje im się, że skoro auto nie stoi na szynach, to parkują dobrze. Problem w tym, że tramwaj jest szerszy niż torowisko - mówi Janusz Krzeszowski z biura prasowego wrocławskiego MPK.
W takich przypadkach pasażerowie domagają się natychmiastowego usunięcia auta. Jednak może to zrobić tylko straż miejska i, mimo że traktuje wezwania MPK priorytetowo, cała operacja może potrwać.
Źródło: Urząd Miejski we Wrocławiu
| « poprzednia | następna » |
|---|








