Dziś (3 marca) w Gdyni rozpocznie się wycinka 54 starych, chorych i zagrażających bezpieczeństwu topól, rosnących w obszarze Bulwaru Szwedzkiego (zwanym "aleją topolową").
Topole osiągnęły swój graniczny wiek (około 60 lat). W styczniu, gdy przeprowadzono ocenę ich stanu techniczno-zdrowotnego, okazało się, że wszystkie były zgniłe tuż pod korą i puste wewnątrz pnia. Konieczność wycięcia topól podkreśla fakt, że podczas ostatniego, jesiennego sztormu cztery topole wywróciły się. Ich pnie miały rozległe ubytki oraz zgnilizny niewidoczne z zewnątrz.
Konserwator Zabytków w Gdańsku w pełni poparł zamiar usunięcia topól. Prawdopodobnie wiele lat temu zamiarem ogrodników sadzących ten szpaler topolowy było uzyskanie szybkiego efektu osłonowego dla posadzonych tam równocześnie buków i grabów - gatunków wolnorosnących. Po podrośnięciu tych drzew, topole jako gatunki tymczasowe i wyjaławiające glebę powinny być usuwane. Jednak nie wycięto ich w odpowiednim momencie, czyli po około 20 latach i nie doprowadzono "myśli ogrodniczej" do końca.
Wycinka starych topól odsłoni rosnące niżej gatunki: buki i graby oraz lipy, tak by stworzyły one zielony dwurzędowy pasaż. Odsłoni się zarazem widok na morze.
Zezwalając na likwidację starych drzew, prezydent Gdyni jednocześnie zobowiązuje Ogrodnika Miasta do posadzenia wzdłuż al. Zwycięstwa - na odcinku od ul. Harcerskiej do ul. Kopernika - 34 lip węgierskich oraz wzdłuż ul. Wielkopolskiej, na odcinku od ul. Płockiej do ul. Sopockiej - 50 drzew liściastych.
Wycinka topól musi się odbyć do końca marca.
Źródło: Urząd Miasta Gdyni
| « poprzednia | następna » |
|---|








