Wypowiedzenie Alpine Bau umowy na budowę odcinka A1 Świerklany - Gorzyczki to pierwszy takiej skali przypadek. - Myślę, że jest przykładem pewnej determinacji resortu infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad co do tego, żeby umowy zwarte z rządem Rzeczypospolitej Polskiej, który działa w imieniu Skarbu Państwa, były respektowane i przestrzegane we wszystkich ich aspektach, bez względu na to, jak ważnej inwestycji dotyczą – podkreślał podczas 66. posiedzenia Sejmu (6 kwietnia br.) Radosław Stępień, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Radosław Stępień zauważa, że głośna sprawa wypowiedzenia umowy przez GDDKiA firmie Alpine Bau - w związku z rażącymi naruszeniami harmonogramu budowy - ma kilka aspektów. Składają się na to kwestie relacji pomiędzy inwestorem i generalnym wykonawcą, kwestie podwykonawców, a także zaangażowanych w te przedsięwzięcie samorządów lokalnych. Oczywiście najważniejszą w tej chwili sprawą jest jak najszybsze zakończenie budowy tego spornego odcinka A1.
Minister poinformował, że zgodnie z przepisami prawa cywilnego zamawiający jest solidarnie odpowiedzialny z generalnym wykonawcą. Zgodnie też z zapisami umowy pomiędzy Alpinie Bau i GDDKiA istniała lista tzw. kwalifikowanych wykonawców. Mają oni gwarancję uzyskania wynagrodzenia, oczywiście po zgłoszeniu roszczenia, opisie przedmiotu roszczenia, ustaleniu jego wartości, a następnie zweryfikowaniu tego roszczenia. - Wiadomo, że jest to proces, jeśli chodzi o inwestycje, dosyć trudny. W każdym z tych wypadków na zasadzie odpowiedzialności solidarnej Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad wzywa Alpine Bau do uregulowania tych należności – mówił Radosław Stępień.
Dyrektor oddziału katowickiego GDDKiA wyjaśniał z kolei sporne sprawy, jakie pojawiły się po stronie samorządów lokalnych. W tym przypadku chodziło o inwentaryzację zniszczeń sieci dróg lokalnych, które mają być naprawione, tak jak wynikało to z umowy z wykonawcą. Ta inwentaryzacja jest na ukończeniu. - Chodzi również o dokończenie pewnych prac, tak jak w przypadku jednej z ulic, która została rozkopana i po wypowiedzeniu tej umowy takąż pozostała. Obecnie rozpisano w trybie przyspieszonym przetarg i do końca roku remont tej ulicy – w Gorzanowie, jeżeli dobrze pamiętam – zostanie ukończony – zapewniał minister.
Miniona sroga zima wywołała obawy o możliwość inwentaryzacji dotychczas wykonanych robót na odcinku autostrady A1 Świerklany - Gorzyczki. Jednak udało się ją zakończyć 11 marca br. - Należy podkreślić, że była ona prowadzona w sposób dosyć sprawny i bardzo obiektywny. Należy pamiętać również o tym, że wykonawca próbował za pomocą środków sądowych nie dopuścić do przejęcia placu budowy, niemniej interwencja GDDKiA spowodowała zmianę orzeczenia sądowego – mówił Radosław Stępień.
Po postępowaniu inwentaryzacyjnym i sporządzeniu dokumentacji, przygotowano specyfikacje istotnych warunków zamówienia. Na tej podstawie 1 kwietnia br. wszczęto postępowanie w trybie przetargu ograniczonego na dokończenie realizacji. 19 kwietnia upłynął termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Wpłynęło 19 wniosków. - Po zakończeniu weryfikacji generalny dyrektor wyśle zaproszenie do składania ofert. Chcielibyśmy, aby rozstrzygnięcie nastąpiło w lipcu 2010 r., a podpisanie umowy w sierpniu 2010 r. – zastrzegał Radosław Stępień.
Harmonogram przedstawiałby się więc następująco:
- zakończenie procedury przetargowej – do końca lipca 2010 r.,
- podpisanie umowy z wykonawcą – do końca sierpnia 2010 r.,
- przekazanie placu budowy wraz z poleceniem rozpoczęcia robót – do końca września 2010 r.
Przewidywany czas realizacji tego kontraktu to 18 miesięcy, w związku z tym zakończenie robót budowlanych planowane jest w marcu 2012 r. - O ile nie zajdą nieprzewidywane okoliczności, zrobimy wszystko, żeby dotrzymać tego harmonogramu – zapewniał Radosław Stępień.
Radosław Stępień wyjaśniał również w Sejmie kwestie związane transgranicznym połączeniem autostrady z ciągiem po stronie czeskiej. - Otóż według stanu jeszcze sprzed wypowiedzenia umowy sytuacja wyglądała tak, że termin oddania po stronie polskiej znacząco wyprzedzał planowany ówcześnie termin oddania po stronie czeskiej. Było to olbrzymim problemem logistycznym dla strony polskiej, ponieważ, jak wiadomo, droga tej kategorii nie może stać nieużywana przez pewien czas, a w dodatku trzeba by wtedy próbować stworzyć jakiś taki bajpasowy model doprowadzania ruchu pomiędzy Polską i Czechami – mówił Radosław Stępień.
Trudności finansowe i brak zapewnienia finansowania stały się przyczyną opóźnień po stronie Czech. Uzgodniono zatem, że do połowy tego roku zostanie określony po stronie czeskiej optymalny termin zakończenia budowy autostrady z ich strony oraz zostanie ustalony wspólny termin połączenia obu odcinków. - W tym kontekście nieco późniejszy termin oddania autostrady A1 mieści się, że tak powiem, w planach transgranicznych, czyli połączenia odcinków polskiego i czeskiego – zastrzegał minister.
AS
| « poprzednia | następna » |
|---|








