W łódzkim Zarządzie Dróg i Transportu odbyły się otwarte konsultacje społeczne dotyczące rowerowej komunikacji w mieście.
Wśród wielu inicjatyw, które proponowali rowerzyści znalazł się m.in. pomysł podpisania Karty Brukselskiej, czyli deklaracji miasta o przeniesieniu 15 procent ruchu kołowego na ruch rowerowy. Padały też pomysły dotyczące powołania pełnomocnika miasta ds. rozwoju transportu rowerowego oraz projektów mających na celu „uspokojenie ruchu”, w niektórych punktach miasta. Te ostatnie miałyby polegać na wymuszeniu ograniczenia prędkości do 30 km na godzinę, dzięki czemu ulice stałyby się bezpieczniejsze, bardziej przyjazne dla rowerzystów, a ruch mniej natężony. Rowerzyści zgłaszali też propozycje przebiegu nowych ścieżek rowerowych, które miałyby połączyć np. plac Wolności z Manufakturą, czy osiedle Dąbrowa z centrum, wskazywano miejsca, gdzie przebieg istniejących jest niedogodny.
- Natychmiast nie zmienimy wszystkiego. Możemy remontować drogi tak, by i po chodnikach dało się jeździć rowerami, możemy projektować ścieżki rowerowe zgodnie z nowymi wytycznymi i oczekiwaniami ich użytkowników. Mogę zaproponować drobne zmiany, typu regulacja sygnalizacji. Jednak rewolucji nie będzie - powiedział dyrektor ZDiT Maciej Winsche. - Wkomponowanie ruchu rowerowego w funkcjonowanie centrum miasta jest bardzo trudnym zadaniem, które wymaga nie tylko zmian technicznych, ale przede wszystkim zmian mentalności wszystkich mieszkańców.
Jednak parę zmian udało się już wprowadzić. Od przyszłego tygodnia rowerzyści jadący w kierunku północnym ulicą Piotrkowską będą mogli przejechać przez skrzyżowanie z al. Mickiewicza. Jeszcze w czerwcu na głównej ulicy miasta pojawią się nowe stojaki dla rowerów, a do końca lata ma być ich więcej.
Źródło: (kz)/ Urząd Miasta Łodzi
| « poprzednia | następna » |
|---|








