9 sierpnia, czyli dwa miesiące po rozpoczęciu przez firmę Budimex prac budowlanych na odcinku autostrady A4 Dębica Pustynia - Rzeszów Zachodni, odbyło się spotkanie zorganizowane przez wojewodę podkarpackiego Mirosława Karapytę.
Wzięli w nim udział samorządowcy z powiatu dębickiego, rzeszowskiego, ropczycko-sędziszowskiego, marszałek Zygmunt Cholewiński, przedstawiciele wykonawcy i inwestora. Na spotkaniu obecny był także zastępca dyrektora GDDKiA Tomasza Rudnickiego. Przyznał on, że sytuacja, w której zarządcy dróg lokalnych na Podkarpaciu zablokowali dojazd do budowy autostrady, zdarzyła się po raz pierwszy w kraju. W innych regionach umowy z samorządami na korzystanie przez wykonawców z dróg lokalnych nie budziły kontrowersji. Dyrektor Rudnicki zapewnił samorządowców, że GDDKiA jest gwarantem, iż samorządowe drogi zostaną po zakończeniu budowy przywrócone do stanu pierwotnego.
Inwestor nie zapłaci firmie Budimex ostatniej płatności za wykonaną pracę, jeśli nie otrzyma od samorządów potwierdzenia wypełnienia przez wykonawcę zobowiązań wobec gmin i powiatów zapisanych w umowach. Podobne gwarancje zadeklarował również wykonawca. Obecni na spotkaniu samorządowcy zapowiedzieli, że w ciągu tygodnia spotkają się z przedstawicielami Budimexu i wynegocjują warunki umowy. Podstawą do ustalenia ewentualnych uszkodzeń przez sprzęt Budimexu dróg zarządzanych przez samorządy miała być szczegółowa inwentaryzacja ich obecnego stanu.
W ciągu dwóch tygodni od tego spotkania Budimex podpisał umowy z czterema spośród sześciu samorządów, które zgłaszały zastrzeżenia, co do gwarancji na odbudowę ich dróg po zakończeniu inwestycji. Mimo wcześniejszych deklaracji kompromisu w tej sprawie nie udało się dojść do porozumienia w sprawie użytkowania dróg z samorządem województwa, reprezentowanym przez Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich, oraz rzeszowskim starostą, którego reprezentował Powiatowy Zarząd Dróg w Rzeszowie. Wykonawca zgłosił inwestorowi konieczność wstrzymania prac budowlanych ze względu na brak zgody na korzystanie z dróg dojazdowych.
Wojewoda podkarpacki wyraził zaniepokojenie przedłużającymi się negocjacjami w tej sprawie, gdyż grozi to opóźnieniami w realizacji harmonogramu budowy autostrady, a nawet wstrzymaniem całej inwestycji i przeniesieniem zarezerwowanych w budżecie państwa środków na inwestycje drogowe w innych regionach kraju. Wojewoda przypomniał, że ta inwestycja ma priorytetowe znaczenie dla przyszłości Podkarpacia i interesy poszczególnych samorządów, choć zrozumiałe, nie mogą stać w kolizji z interesem całego regionu. Zawłaszcza, że przywrócenie stanu dróg samorządowych do stanu przed rozpoczęciem budowy jest zabezpieczone przez potrójne gwarancje: gwarancje wynikające z samego kontraktu na budowę autostrady, umowę z wykonawcą oraz indywidualne gwarancje GDDKiA. Mnożenie zastrzeżeń i warunków dopuszczenia wykonawcy do korzystania z dróg publicznych zarządzanych przez samorządy, np. domaganie się wzięcia na siebie przez Budimex obowiązku ich zimowego utrzymania, wcześniejszej przebudowy nawierzchni, budowy sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach, gwarancji w postaci weksli, bankowego zabezpieczenia roszczeń itp., daleko wykraczają poza standardowe umowy stosowane w takich przypadkach w całym kraju i są absolutnym wyjątkiem w dotychczasowej historii budowy autostrad.
Wojewoda wyraził nadzieję, że wkrótce uda się podpisać satysfakcjonujące wykonawcę i zarządców dróg samorządowych porozumienia i uda się jeszcze nadrobić opóźnienia jakie powstały przy budowie tego odcinka autostrady.
Źródło: Podkarpacki Urząd Wojewódzki
| « poprzednia | następna » |
|---|








