Wczoraj (6 września) w Krakowie odbyło się spotkanie z udziałem wiceministra środowiska i Głównego Geologa Kraju Henryka Jacka Jezierskiego oraz wojewody małopolskiego Stanisława Kracika.
Wzięło w nim również udział ponad 200 samorządowców z Małopolski, którzy w tym roku szczególnie zmagali się ze stratami spowodowanymi przez osuwiska po powodziach. Do udziału w konferencji zaproszeni zostali także marszałkowie, wojewodowie, starostowie, wójtowie, geolodzy wojewódzcy i powiatowi, przedstawiciele wojewódzkich i powiatowych inspektoratów nadzoru budowlanego z województw małopolskiego, podkarpackiego i śląskiego.
Osuwiska, podobnie jak powodzie, to katastrofy naturalne. Jednak można minimalizować ryzyko ich występowania i strat.
- Geolodzy mają wiedzę i nowoczesny sprzęt, które mogą pomóc samorządowcom zabezpieczać na tyle na ile to możliwe ludzi przed dramatem osuwisk. W terenach, gdzie osuwiska już 40 lat temu niszczyły domy, czas na podejmowanie śmiałych decyzji. Czas zakończyć amnezję osuwiskową. Potrzebujemy lepszej współpracy na poziomie lokalnym, żeby skutecznie wykorzystywać potencjał Państwowej Służby Geologicznej. Dlatego dziś spotykamy się z samorządowcami i pokazujemy wybrane technologie, żeby przekonać ich, że warto w każdej gminie współpracować z geologiem – podkreśla Henryk Jacek Jezierski.
Konieczność współpracy z geologami dostrzega także wojewoda Stanisław Kracik, który podczas spotkania podkreślał wagę udziału geologów w procesie podejmowania decyzji m.in. na temat lokalizacji inwestycji.
- Głos geologów ma obecnie jedynie charakter doradczych, niewiążących opinii. Warto uwzględniać dane od geologów jako konieczny element podejmowania przez samorządy i inwestorów decyzji o powstawaniu nowych budynków - to zapewni gwarancje bezpieczeństwa ludziom - powiedział wojewoda.
Zdecydowana większość polskich osuwisk znajduje się w Karpatach. Na obszarze Karpat występuje ponad 95% wszystkich osuwisk w Polsce. Ich liczbę oszacowano 5 lat temu na ponad 20 tys. - wskaźnik osuwiskowości wynosi 1 osuwisko na 1 km2. Osuwisk na ogół zatrzymać się nie da, ale można ograniczyć szkody spowodowane ruchami ziemi. Jednym ze sposobów jest stworzenie skutecznego systemu ostrzegania przed zagrożeniami. Taki system, pod nazwą SOPO, działa w Państwowym Instytucie Geologicznym.
W 2006 roku Państwowy Instytut Geologiczny, pełniący w Polsce rolę państwowej służby geologicznej, rozpoczął realizację dużego, wieloletniego projektu SOPO: System Osłony Przeciwosuwiskowej. Projekt ma wspomóc starostów w skutecznym wypełnianiu obowiązków związanych z prowadzeniem rejestru osuwisk. Ma dostarczać administracji państwowej danych niezbędnych do skutecznego zarządzania ryzykiem oraz uświadamiać społeczeństwu zagrożenia.
Realizacja zadań w projekcie SOPO zaowocuje stworzeniem skutecznego systemu ostrzegania przed zagrożeniami związanymi z ruchami masowymi ziemi oraz przeciwdziałania ich negatywnym skutkom, głównie poprzez rezygnację z zabudowy lub jej znaczne ograniczenie na obszarach czynnych osuwisk.
Skuteczna walka z aktywnymi zjawiskami geologicznymi polega także na podniesieniu poziomu wiedzy na ich temat, zarówno wśród urzędników, jak i społeczeństwa. W ramach tej działalności Państwowy Instytut Geologiczny przewiduje system szkoleń dla pracowników administracji państwowej dotyczący obsługi bazy danych SOPO oraz organizację konferencji poświęconych problematyce ruchów masowych ziemi w poszczególnych regionach Polski. Aktualnie trwa opracowywanie danych zebranych dotychczas w terenie. Prace terenowe, mające niekiedy charakter interwencyjny, są również kontynuowane.
Źródło: Ministerstwo Środowiska
| « poprzednia | następna » |
|---|








