edroga.pl - portal drogowy

Sobota
26 Maj
2012
Wielkość czcionki
  • Powiększ czcionkę
  • Standardowa wielkość czcionki
  • Zmniejsz czcionkę
Rozmaitości Wiadomości drogowe NIK o autostradach

NIK o autostradach

Email Drukuj

NIK o autostradachPrzeprowadzona w ubiegłym roku kontrola NIK ujawniła, że koncesjonariuszom autostrad A2 i A4 wypłacono zawyżone rekompensaty w wysokości około 200 mln zł.

W Polsce do 2005 roku za przejazd autostradami pobierane były zarówno opłaty za korzystanie z dróg krajowych (tzw. opłaty winietowe), jak i za przejazd autostradami (opłaty na bramkach). System ten był niezgodny z postanowieniami dyrektywy unijnej, która stanowi, że w tym samym czasie nie można za przejazd po tym samym odcinku drogi pobierać równocześnie obu opłat. Dlatego wprowadzone zostały przepisy zwalniające z opłat za przejazd autostradami samochody, za które uiszczona została opłata winietowa. Pojazdy te mogły poruszać się autostradami za okazaniem zakupionej karty opłaty drogowej (winiety), a spółce eksploatującej autostradę miała przysługiwać ze strony Skarbu Państwa rekompensata za utracone środki finansowe.

Najwyższa Izba Kontroli uznała, że system rozliczeń rekompensat za bezpłatne przejazdy autostradami już od czasu wprowadzenia go w życie wykazywał poważne uchybienia. Doprowadziło to do sytuacji, w której z Krajowego Funduszu Drogowego przez okres kilku lat wypłacane były spółkom zawyżone kwoty, a ich ewentualny zwrot następował bez jakichkolwiek odsetek.

Autostrada A2

Aneks do umowy dotyczący rekompensat zawarty z koncesjonariuszem autostrady A2 od początku zawierał zapisy niekorzystne dla strony państwowej oraz niezgodne z obowiązującym prawem. Doprowadziło to do sytuacji, w której państwo wypłaciło firmie AW S.A. nadpłatę, sięgającą na koniec listopada 2009 roku około 170 mln zł. Z każdym miesiącem kwota ta powiększa się, a państwo nie potrafi jej odzyskać. Nawet jeśli uda się ostatecznie wynegocjować jej zwrot, nastąpi on, zgodnie z niekorzystną dla państwa umową, bez odsetek.

NIK ustaliła, że w październiku 2007 roku, podczas negocjowania nowej stawki refundacyjnej, nie uzgodniono jej z właściwym ministrem. Furtkę do takiej możliwości otwierały zapisy w aneksie do umowy z koncesjonariuszem z 14 października 2005 roku. Jednak zdaniem NIK były one niezgodne z obowiązującym prawem.

W przypadku propozycji nowej stawki ze strony spółki umowa nakładała na GDDKiA obowiązek zajęcia stanowiska i powiadomienia o nim koncesjonariusza w ustalonym terminie. Przewidywała również, że brak takiego powiadomienia oznacza, iż rekomendowana przez AW S.A. stawka refundacyjna zostaje zaakceptowana. Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad dopuścił się poważnego zaniedbania i nie ustosunkował się, w wyznaczonym do 15 października terminie, do propozycji spółki, która w konsekwencji zaczęła egzekwować wypłatę rekompensat według odpowiednio zwiększonej, zaproponowanej przez siebie stawki.

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że w ten sposób z Krajowego Funduszu Drogowego wypłacono AW S.A, w okresie od 1 listopada 2007 r. do 30 listopada 2009 r., nienależne pieniądze w wysokości około 170 mln zł.

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy ekspertyza zewnętrznej firmy doradczej wykazała, że cała umowa z AW S.A. dotycząca rekompensat zawarta została w 2005 roku w oparciu o nierzetelny model finansowy przedsięwzięcia. To doprowadziło do zawyżenia wypłacanych AW S.A. kwot już od samego początku działania systemu rekompensat. Minister Infrastruktury w listopadzie 2008 roku, gdy powziął wiedzę o wprowadzeniu go w błąd, zgodnie z przysługującym mu prawem uchylił się od skutków zawartej ze spółką umowy i zastrzegł, że wypłacane kwoty rekompensat mogą podlegać zwrotowi, jako świadczenie nienależne.

Wciąż trwają przeciągające się negocjacje ze spółką, a GDDKiA, już bez właściwej umowy, w dalszym ciągu wypłaca zawyżone rekompensaty, tłumacząc się obowiązkiem wynikającym z ustawy o autostradach.

Autostrada A4

Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad dopuścił także do nadpłaty środków wypłacanych koncesjonariuszowi autostrady A4 (spółce SAM S.A.) w wysokości około 30 mln zł, przeciągając negocjacje w sytuacji, gdy wiedział, że model finansowy służący do wyliczenia refundowanych kwot jest nieaktualny. Przez niemal dwa lata GDDKiA ponosiła dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem do negocjacji firm doradczych, a comiesięczne wypłaty rekompensat przekazywane były na rzecz SAM S.A. w zawyżonej kwocie. Nadpłata środków finansowych przekazanych na rzecz spółki, (w okresie od 1 maja 2007 r. do 28 lutego 2009 r.), wyniosła ogółem 31 mln zł.

Po zawarciu w lutym 2009 roku porozumienia pomiędzy ministrem a koncesjonariuszem kwota ta została zwrócona, jednak zwrot nadpłaty nastąpił, zdaniem NIK, na warunkach niekorzystnych dla Skarbu Państwa. SAM S.A. zwróciła nadpłatę w ratach, spłacanych od lutego do października 2009 r., bez odsetek za wielomiesięczny okres korzystania z tego kapitału. Jak wyliczyła NIK, odsetki wyniosłyby około 1,5 mln złotych.

Autostrada A1

Umowa o budowę i eksploatację autostrady A1, w odróżnieniu od umów dotyczących autostrad A2 i A4, nie została dostosowana do zmienionego w 2005 roku prawa. Ustalenia z GTC S.A. określały zasady rozliczeń z państwem w ramach tzw. „Gwarantowanego Przychodu z Opłat” (GPO). Po wejściu w życie przepisów art. 37a ustawy o autostradach płatnych spółka nie inkasowała pieniędzy od samochodów legitymujących się winietami, a urzędnicy GDDKiA doszli do wniosku, że skoro system działający w oparciu o GPO jest satysfakcjonujący dla obu stron, można zaniechać dostosowania go do narzuconego przez ustawę obowiązku rekompensat.

Według NIK doszło w konsekwencji do stworzenia zagrożenia dla interesów Skarbu Państwa. Spółce GTC S.A. w dalszym ciągu przysługuje potencjalne roszczenie o wypłatę rekompensat, i to pomimo otrzymywania wynagrodzenia w ramach GPO. To skutek niedostosowania umowy do ustawy, która w porządku prawnym jest aktem nadrzędnym. Suma opłat nie pobranych za przejazd autostradą A1 wyniosła w latach 2008 - 2009 (do listopada) około 46,5 mln zł.

***

Sytuacja stworzona przez organy administracji rządowej wokół systemu rekompensat może spowodować wielomilionowe straty w budżecie państwa. NIK w związku z ustaleniami skierowała do Prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez funkcjonariuszy Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA przestępstwa, polegającego na wyrządzeniu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, w związku z nadużyciem przez nich uprawnień lub niedopełnieniem obowiązków służbowych.

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli

Tagi: NIK - autostrady - rekompensaty
Komentarze (0)add
Napisz komentarz
Zmniejsz | Zwiększ

busy
 

Od redakcji

 

Drogi a zrównoważony rozwój miast

Ulice powinny nie tylko umożliwiać płynny ruch samochodowy, ale także być przestrzeni...

Tematy z forum

 

Istota problemu D-44

Stowarzyszenie Klub Inżynierii Ruchu w toku konsultacji społecznych w sprawie projektów...

Zdaniem drogowców

 

Strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej

Za wprowadzenia stref ograniczonej emisji komunikacyjnej jako odrębnego instrumentu prawn...

Drogowy blog

 

e-Systemy w transporcie

Gdy mówimy o unowocześnieniu i przebudowie polskiej sieci drogowej to mamy na myśli ró...

Ze świata

 

Odchudzanie dróg

Określeniem „odchudzanie dróg” posłużono się po raz pierwszy w 1996 roku w Stanac...

Kontakt

Napisz do Nas:

redakcja@edroga.pl

Newsletter

Sonda

Czy Piłkarska Reprezentacja Polski na EURO 2012: