Bunkier „Ringstand 58c” został wykopany podczas budowy autostrady A1 w pobliżu Otłoczyna. Początkowo myślano o jego rozbiórce, jednak starania o jego uratowanie rozpoczęło Toruńskie Towarzystwa Fortyfikacyjnego. Nie było łatwe zadanie, ponieważ konstrukcja ważyła 27 ton.
Betonowa konstrukcja jest jednym z ponad 60 wybudowanych wokół miasta schronów. - To niemiecki obiekt do ognia okrężnego, stosowany powszechnie w celu wzmocnienia linii obronnych pod koniec wojny - wyjaśnia prezes Toruńskiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego, Tomasz Iwaszkiewicz. - Alianci nazywali go "Tobrukiem", jako że Niemcy zapożyczyli konstrukcję z włoskich obiektów po raz pierwszy wykorzystanych podczas walk w Libii. Obiekt stanowił część Punktu Oporu Otłoczyn z 1944 roku - szerszego założenia broniącego tras prowadzących do Torunia.
Obiekt przeznaczony był dla 2-3 żołnierzy (strzelca i podających amunicję). Schron był prawie całkowicie zagłębiony w ziemi, dzięki czemu był trudny do zlokalizowania i praktycznie niemożliwy do zniszczenia. Z ziemi wystawał tylko otwór, w którym na specjalnej szynie lub na dwójnogu posadowiony był karabin maszynowy.
Bunkier trafił do Muzeum Fortyfikacji Pancernej Twierdzy Toruń, gdzie zostanie poddany niezbędnej konserwacji i wyeksponowany dając zwiedzającym możliwość zobaczenia go tak jak wyglądał w czasie II wojny światowej.
| « poprzednia | następna » |
|---|








