„Mistrzowskie technologie” to tytuł XXIV Seminarium Technicznego Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych, które odbyło się w dniach 24-25 marca br. w Jachrance koło Warszawy. Tytuł ma znaczenie o podwójnym wymiarze. W pierwszej kolejności nawiązuje do EURO 2012 i związanej z tym kumulacji robót drogowych, jaka nastąpi w tym roku i z początkiem następnego. Z drugiej strony wskazuje na potrzebę wykonywania zadań drogowych jakościowo i z wykorzystaniem najlepszych, nowoczesnych technologii. Zatem przegląd drogowych technologii asfaltowych oraz aktualne badania prowadzone w tym zakresie stały się zasadniczym zagadnieniem spotkania branży producentów i wykonawców nawierzchni asfaltowych.
- W tej chwili mamy w Polsce do czynienia z największą z dotychczasowych skalą prac w wykonawstwie dróg asfaltowych. I tu trzeba wyraźnie podkreślić: jakość nie uznaje kompromisów, nie może więc być trochę dobrze, a trochę źle. W jakości musi być wyraźnie zdefiniowane co jest dobre, co jest złe – zastrzega Dariusz Słotwiński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych.
Mieszanki asfaltowe na ciepło, kompaktasfalt, recykling i ciche nawierzchnie – to technologie, którym poświęcono szczególna uwagę w trakcie seminarium. Doświadczenia innych państw, a także już nasze własne, krajowe, wskazują. że w katalogu współczesnych technologii są też takie, które pozwalają wykonywać prace nawierzchniowe nawet wykraczając terminowo poza tradycyjny sezon budowlany, bez uszczerbku dla jakości robót. Ten aspekt staje się ważny wobec napiętych harmonogramów w projektach, które mają być ukończone przed mistrzostwami. – W tej chwili idzie walka o dwie istotne rzeczy: przede wszystkim o to, by pod presją czasu, która też jest presją polityczną, nie ustąpić i nie zagubić jakości, a ponadto o to, by nasze drogi były trwałe, bezpieczne i przyjazne dla środowiska – podkreśla Dariusz Słotwiński.
Najbliższy czas i planowane w nim stopniowe finalizowanie realizowanych projektów drogowych oznacza jeszcze jedną walkę: o unijne dofinansowanie dróg w perspektywie lat 2014-2020. Tomasz Rudnicki, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, zaznacza bowiem, że od poziomu wykorzystania unijnych funduszy tej perspektywy budżetowej zależy to, jaką otrzymamy następną pulę środków. – Jeżeli źle będziemy budować drogi, to nie będzie unijnych pieniędzy – podkreśla Tomasz Rudnicki. Trudność polega na tym, że według harmonogramów największych kontraktów autostradowych i dróg ekspresowych, zasadnicze terminy prac asfaltowych przypadną na tegoroczną jesień (włącznie z listopadem) i przyszłoroczną wiosnę (kwiecień, maj). Nie są to miesiące najbardziej sprzyjające drogowcom. – Nie chcę, by po wykonaniu nawierzchni, musielibyśmy się martwić o to, co zrobić z okresami gwarancyjnymi i wadami, jakie mogłyby się ujawnić, czyli działać po szkodzie – zaznacza Tomasz Rudnicki. Uprzedzeniu tych faktów służyło właśnie seminarium PSWNA, które obradowało pod patronatem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Służyło ono jako swego rodzaju platforma największego krajowego inwestora i firm branży w ustaleniu kardynalnych zasad i w wyszukiwaniu najlepszych rozwiązań.
AS
| « poprzednia | następna » |
|---|








