Zdaniem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych przewiduje, że zamawiający ma otrzymać instrument nacisku na firmy. Wykonawca nie będzie miał żadnego głosu w sporze z zamawiającym. Rynek zamówień publicznych psuje również stosowanie jako jedynego kryterium, najniższej ceny oferowanej przez wykonawców.
Zgodnie z nowymi przepisami zamawiający będzie miał prawo arbitralnego wykluczenia wykonawcy z zamówień publicznych ogłaszanych przez niego pod byle powodem (w przypadku przetargów organizowanych przez GDDKiA faktycznie wyklucza to wykonawcę z przetargów na polskim rynku). Takie wykluczenie, wg PKPP Lewiatan, może być konsekwencją zerwania umowy przez zamawiającego. Obecnie tylko sąd może orzec o winie wykonawcy, teraz będzie to mógł zrobić sam zamawiający będąc sędzią we własnej sprawie.
Zamawiający sam będzie mógł określić warunki zamówienia, w których ustali, kiedy może wypowiedzieć umowę. Zamiast dobrze przygotowywać przetargi, zamawiający będą mogli przerzucać ryzyko swoich błędów na firmy.
Negatywny wpływ na przetargi ma także stosowanie jako jedynego kryterium, najniższej ceny oferowanej przez wykonawców. PKPP Lewiatan powołuje się na przykłady:
1. Oddział GDDKiA Rzeszów zleca zarządzanie i nadzory inwestorskie. Jedynym kryterium, które bierze pod uwagę to cena. Na wybranych odcinkach A4, w regionie rzeszowskim, wygrywały nadzory:
Jarosław - Korczowa - 40% budżetu zaplanowanego przez zamawiającego, z tego na prace projektowe przeznaczono jedynie 1,1% ogólnej wartości kontraktu.
Rzeszów Centr. - Rzeszów Wsch. - 40% budżetu, 1,2% wartości na projekt
Rzeszów Zachód - Rzeszów Centr. - 50% budżetu, 1% wartości robót
Krzyż - Rzeszów Zachód - 50% budżetu, 0,5% na prace projektowe
Prawidłowo powinno się zakładać około 3% wartości robót na projekt i nadzór. Oddział Rzeszów najwyraźniej zorientował się, że kwoty przeznaczone na prace projektowe są za niskie. Teraz za wysokie kwoty wybiera nadzorców do kontroli nadzoru.
2. Oddział GDDKiA Bydgoszcz do budowy autostrady A1 również wybrał oferty jedynie według kryterium najniższej ceny.
Na odcinku Czerniewice - Brzezie na nadzór przewidziano jedynie 1,3% wartości robót. W efekcie bydgoski oddział GDDKiA prowadzi nabór na usługi prawne związane z tym projektem.
3. Chiński wykonawca zaproponował budowę autostrady A2 na odcinku C za 534 mln zł brutto (150 mln zł taniej od następnej oferty), na odcinku A za 754 mln zł brutto (240 mln taniej od kolejnej oferty).
Taka sytuacja była możliwa z powodu niskich wymogów w przetargu. Wykonawca nie musiał mieć nawet własnych pieniędzy, tylko przychody ze sprzedaży w wysokości 400 mln zł za ostatnie 3 lata.
Przy takich zapisach każdy mógł wystartować w przetargu i spełniał warunki nie gwarantując jakości. Takie postępowanie skończyło się olbrzymimi kłopotami logistycznymi, niemożnością zakupu odpowiedniej jakości surowca i zdobycia podwykonawców z doświadczeniem.
Źródło: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan
Napisane przez Gość , March 30, 2011
| « poprzednia | następna » |
|---|








