Na niebezpiecznym skrzyżowaniu w Człuchowie (pomorskie) testowane są nowe kamery. Zarejestrowany przejazd na czerwonym świetle może oznaczać grzywnę i punkty karne. Dwie kamery umieszczone na latarniach rejestrują wjazd i zjazd auta ze skrzyżowania przy wjeździe na chojnicką obwodnicę od strony Człuchowa. To jedno z pięciu miejsc w kraju kontrolowanych przez taki system. Jeśli się sprawdzi, będzie ich więcej.
- Testowane jest urządzenie, które współpracuje ze Strażą Gminną w Człuchowie - mówi Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Czekamy na raport bezpieczeństwa ruchu drogowego za zeszły rok dla dróg krajowych, którymi zarządza GDDKiA. W zależności od jego wyników rozważamy zainstalowanie podobnych urządzeń na kilku niebezpiecznych skrzyżowaniach w województwie pomorskim.
Urządzenia zamontowane zostały w ramach systemu wsparcia bezpieczeństwa na drogach. Jedna kamera rejestruje auto na wjeździe na skrzyżowanie, druga - kilkaset metrów dalej. System generuje zdjęcia i dane podobne jak w przypadku fotoradarów. Straż Gminną w Człuchowie interesują wyłącznie przejazdy „na czerwonym”.
Do testów wybrano skrzyżowanie przy wjeździe na obwodnicę w Człuchowie ze względu na dużą liczbę wypadków, w tym śmiertelnych, do których dochodziło w tym miejscu. Trudno tu zastosować inne środki dyscyplinujące kierowców. Natomiast koszt instalacji system nadzoru czerwonego światła jest stosunkowo niski, a jego możliwości wysokie.
Trwają prace dostosowawcze, aby dane z systemu nadawały się do obróbki i wykorzystania przez system informatyczny. To czas dla kierowców, którzy mogą się „oswoić” z monitoringiem na skrzyżowaniu. Później przejazdy na czerwonym świetle będą karane grzywnami.
Źródło: Drogi Zaufania
| « poprzednia | następna » |
|---|








