Poznański Oddział GDDKiA zajął się korektą oznakowania wyznaczającego obszar zabudowany.
Chodziło m.in. o skrócenie odcinków objętych ograniczeniem prędkości dla obszaru zabudowanego. Część znaków ustawiono kiedyś w niewłaściwych miejscach, np. 200 metrów przed właściwym obszarem zabudowanym.
- Wytypowaliśmy kilkadziesiąt miejsc, w których potrzebne są zmiany - mówi Krzysztof Gruszczyński, naczelnik wydziału zarządzania ruchem w GDDKiA w Poznaniu. W niektórych miejscach, jak na drodze nr 5 przez Stęszew, całkowicie zrezygnowano ze znaków wyznaczających teren zabudowany i pozwolono kierowcom jeździć z prędkością do 70 km/godz. - Podstawą ograniczeń prędkości jest bezpieczeństwo pieszych. Jeśli ruch pieszych jest i tak odseparowany, bo wzdłuż drogi są oddzielone od jezdni chodniki, to nie ma potrzeby wprowadzać ograniczeń szybkości - wyjaśniają drogowcy. Jedynie przed przejściami dla pieszych spowalnia się ruch do 60 km/godz.
W podobny sposób oznakowany zostanie wkrótce Grońsk na drodze nr 92. Zmiany czekają kierowców także na drodze ekspresowej S11 Poznań - Kórnik. Tuż za węzłem autostradowym "Krzesiny", na łuku drogi kierowcy muszą zwalniać do 70 km/godz. Drogowcy położyli jednak na zakręcie specjalną masę, która zwiększa przyczepność pojazdów i dzięki temu dopuszczalna prędkość zostanie podniesiona do 110 km/godz.
GDDKiA zajęła się także przejściami dla pieszych. - Znaleźliśmy miejsca, gdzie przejście, które wymusza ograniczenie prędkości, w ogóle nie jest potrzebne, bo np. w ciągu doby korzystają z niego trzy osoby. A samochodów jedzie 15 tysięcy - mówi Krzysztof Gruszczyński.
Źródło: Drogi Zaufania
Napisane przez Gość , July 29, 2009
| « poprzednia | następna » |
|---|








