Najwcześniej we wrześniu GDDKiA będzie mogła powiedzieć jaką kwotę uzyska z tytułu wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat viaTOLL za okres 1 – 3 lipca. Pewną sumą jest ta gwarantowana w kontrakcie z Konsorcjum Kapsch – 1 mln zł za każdy dzień opóźnienia w uruchomieniu systemu. Nie wiadomo ile wpłynie do kasy państwa za kolejne dni z tytułu rekompensaty za poniesione straty w związku z nadal nieszczelnym systemem poboru opłat.
Wielkość odszkodowania za utracone wpływy do Skarbu Państwa zostanie obliczona w wyniku porównania natężenia ruchu lipcowego i sierpniowego na płatnych odcinkach dróg – powiedziała Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA. Jak zapewnia, Skarb Państwa nie będzie stratny, bowiem zostanie porównane to co wpłynęło do kasy, z tym co zgodnie z szacunkami powinno wpłynąć.
Kapsch Telematic Services w oficjalnym stanowisku zapewnia, że „w kwestii realizacji zobowiązań kontraktowych (…)KTS niezmiennie deklaruje wolę ich wypełnienia, w tym niezwłocznej zapłaty kar oraz uregulowania strat Skarbu Państwa z tytułu utraconych przychodów, po ich pełnym oszacowaniu”.
System elektronicznego poboru opłat viaTOLL wprowadzony został w szybkim tempie. Dotyczyło ono także informacji prasowych o jego uruchomieniu, uszczelnianiu sieci bramownic i funkcjonowaniu systemu kontrolnego. Powoli wyłania się jednak rzeczywisty obraz zysków i strat. Z 430 planowanych bramownic funkcjonuje teraz 150. Część z nich omijana jest przez kierowców, bo wolą przejechać za darmo, choćby mieli wjechać do centrów miast – tracą wtedy jedynie czas i… nerwy. Ile zatem bramownic nalicza należne opłaty i ilu pojazdom? To trzeba liczyć powoli, bowiem nawet najlepsze prognozy i szacunki są jedynie liczbowym odwzorowaniem rzeczywistości. A ta, zwłaszcza w Polsce, nie należy do zbyt przewidywalnych. Matematyka, królowa nauk wraz z Algorytmem, swym sprawdzonym dworzaninem zapanują nad drogową ekonomią?
AD
| « poprzednia | następna » |
|---|








