Związek Powiatów Polskich zapowiada złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w związku z naruszeniem trybu legislacyjnego przy wydawaniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 22 marca 2011 roku w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną oraz wysokości stawek opłaty elektronicznej. Przeciwko wprowadzeniu systemu opłat w obecnej formie protestuje też Krajowa Izba Gospodarcza, zdaniem której przewoźnicy zapłacą więcej niż w przypadku poprzedniego systemu i są nierówno traktowani ze względu na nieszczelność systemu i brak dostatecznej kontroli.
Zdaniem ZPP „Istotnym, z punktu widzenia lokalnych wspólnot samorządowych, efektem wejścia w życie przywołanego rozporządzenia jest wzrost kosztów funkcjonowania publicznej komunikacji zbiorowej, związany z koniecznością uiszczania opłat za przejazd autobusów tej komunikacji po drogach krajowych.
Jest to tym bardziej dolegliwe, że nie dotyczy jedynie odcinków pozamiejskich – w niektórych przypadkach objęta opłatami droga krajowa stanowi główną oś komunikacyjną miasta”.
W piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska, pod którym podpisał się Marek Tramś, prezes Zarządu ZPP stwierdzono: „W ocenie skutków regulacji dotyczącej przedmiotowego rozporządzenia w żaden sposób nie zostały przeanalizowane skutki jego wydania dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego.
Stało się tak, mimo że Ministerstwo Infrastruktury miało pełną świadomość tego typu konsekwencji dla gmin. W odpowiedzi na jedną z uwag Polskiej Izby Gospodarczej Transportu Samochodowego i Spedycji, dotyczącej potencjalnego uprzywilejowania autobusów komunikacji miejskiej, przedstawiciel tegoż ministerstwa stwierdził bowiem, że opłatą będą objęte wszystkie autobusy, a zatem również te funkcjonujące w ramach komunikacji miejskiej”.
Związek Powiatów Polski stoi na stanowisku, że„ projekt rozporządzenia nie został w ogóle skierowany do zaopiniowania przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, co narusza obowiązek wynikający z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 6 maja 2005 roku o Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz o przedstawicielach Rzeczypospolitej Polskiej w Komitecie Regionów Unii Europejskiej.
Oznacza to wadę prawną, uprawniającą do podjęcia kroków mających na celu stwierdzenie wadliwości przedmiotowego rozporządzenia. Stosowny wniosek w tej sprawie złożony zostanie do Trybunału Konstytucyjnego”.
Władze ZPP domagają się od premiera Donalda Tuska wyjaśnienia przyczyn takiego stanu rzeczy oraz rozwiązania problemu. ZPP opowiada się za zwolnieniem z e-myta podmiotów realizujących transport zbiorowy.
Krajowa Izba Gospodarcza dostrzega problem także w nierównym traktowaniu przewoźników, którzy nie są właściwie kontrolowani, bowiem nie ma wystarczającej ilość kontrolerów, którzy stoją na straży skuteczności systemu. Według KIG „chaos może powodować kwalifikacja samochodów osobowych np. ciągnących przyczepkę o łącznej masie powyżej 3.5t do opłat.” Zdaniem Izby, jej opinia nie tylko w tej kwestii była ignorowana. Teraz „oczekuje, że urzędnicy będą współdziałać z wykonawcą w celu jak najszybszego osiągnięcia pełnej funkcjonalności systemu. KIG ma także nadzieję, że wszelkie kwestie pociągające za sobą finansowe konsekwencje dla branży transportowej (np. ewentualne zmiany stawek opłat w systemie) powinny być konsultowane z przedsiębiorcami.
Nie można doprowadzić do sytuacji, gdy wpływy z e-myta będą wykorzystywane do pokrywania deficytu budżetowego; opłaty z tego tytułu powinny iść na inwestycje drogowe, a sposób ich wydawania musi być przejrzysty”.
Źródło: ZPP, KIG
| « poprzednia | następna » |
|---|








