Wczoraj, 19 lipca, Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła skargę chińskiego COVEC-u. Firma zarzucała Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że na budowę odcinka „A” autostrady A2, z wykonywania którego została wykluczona, ma być na dokończenie tej inwestycji udzielone zamówienie z wolnej ręki. GDDKiA czeka na uprawomocnienie wyroku. Z początkiem tego tygodnia COVEC złożył również analogiczną skargę dotyczącą trybu wyłonienia wykonawcy na dokończenie odcinka „C” autostrady A2. KIO ma dwa tygodnie na rozpatrzenie tej skargi.
Chińskie konsorcjum Covec miało kontrakt na budowę dwóch odcinków autostrady A2 między Strykowem a Konotopą, to jest: odcinka „A” o długości 29,2 km za 754,5 mln zł oraz odcinka „C” o długości 20 km za 534,5 mln zł. W czerwcu tego roku GDDKiA podjęła decyzję o odstąpieniu od umów zawartych z konsorcjum. COVEC przestał bowiem płacić swoim podwykonawcom, ponadto żądał zmian rzeczowych i finansowych w kontraktach. GDDKiA rozpoczęła natomiast negocjacje z przedsiębiorstwami zainteresowanymi dokończeniem robót.
Prawnicy COVEC w skargach na GDDKiA zarzucali, że wybrany przez nią tryb zamówienia z wolnej ręki nie spełnia przesłanek art. 67 ustawy Prawo zamówień publicznych. Przepis ten zezwala zamawiającemu udzielić zamówienia z wolnej ręki w sytuacjach wyjątkowych, niewynikających z jego winy, kiedy wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia.
Na wczorajszym posiedzeniu KIO rozpatrując odwołanie zwróciła uwagę na to, że skarga wpłynęła od firmy COVEC, a nie od całego konsorcjum, które było faktycznym wykonawcą kontraktu.
| « poprzednia | następna » |
|---|








