Lokalne podtopienia, zalane piwnice domów, połamane drzewa – to efekt gwałtownych opadów deszczu, które wystąpiły w poniedziałek (25 lipca) na Podkarpaciu. Strażacy interweniowali 90 razy, głównie przy usuwaniu skutków podtopień w powiatach ropczycko-sędziszowskim, łańcuckim, jasielskim i mieleckim.
W kilku gminach: Łańcut, Czarna, Ropczyce oraz w miejscowościach Łączki Kucharskie i Okonin na terenie powiatu ropczycko-sędziszowskiego zalane zostały lokalne drogi. W gminie Bukowsko w powiecie sanockim w wyniku wystąpienia z brzegów lokalnych potoków zniszczeniu uległo klika mostków i przepustów oraz dróg gminnych w miejscowościach: Bukowsko, Wolica i Wola Piotrowa. Pięć budynków mieszkalnych zostało podtopionych.
W Łańcucie rzeczka Mikośka wystąpiła z brzegów i zalała Szkołę Podstawową przy ul. 29 listopada oraz 8 ulic na terenie miasta. Na skutek cofnięcia się wody ze studzienek kanalizacyjnych nastąpiło zalanie kilku miejskich obiektów.
Na terenie województwa stan pogotowia przeciwpowodziowego obowiązuje na terenie powiatu jasielskiego dla miasta Jasła oraz gmin Krempna, Nowy Żmigród, Osiek Jasielski, Dębowiec, Jasło, Skołyszyn, Brzyska i Kołaczyce.
Stany ostrzegawcze przekroczone są na rzece Wisłoka na wodowskazie w Krajowicach o 6 cm oraz na rzece Ropa na wodowskazie Topoliny o 17 cm.
Źródło: Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie
| « poprzednia | następna » |
|---|









Komentuję tematykę krótko:
Żal mi jest ludzi,którzy cierpią z powodu niezaradności rządu w sprawie odbudowy wałów i pomocy ludziom
Najlepsze w tym wszystkim jest to LUDZIE patrzcie,że afera-szaleniec w Norwegii przysłoniła całkowicie temat ulew i podtopień i szkód po burzach i problematykę naszego społeczeństwa