Coraz częściej w Krakowie i przy drogach wyjazdowych można zobaczyć spalone albo zaklejone naklejkami fotoradary.
Najwięcej zniszczeń odnotowano na tzw. drodze olkuskiej. Przy tej trasie znajduje się 11 fotoradarów, z czego dwa zostały spalone, a jeden zamalowany.
- Sprawcy działają najczęściej nocą - opowiada Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji. - Jeśli nikt nie widział wandali, to ciężko ich złapać - dodaje. Dlaczego fotoradary na drodze olkuskiej budzą taką nienawiść? Trasa jest alternatywą dla autostrady A4, kierowcy tirów uważają więc, że fotoradary są tam stawiane, aby zniechęcić ich do jazdy tą drogą. Zdaniem małopolskiej policji fotoradary rzeczywiście były palone w miejscach, gdzie można rozwijać duże prędkości.
Magdalena Chacaga z GDDKiA tłumaczy dużą liczbę fotoradarów na tej trasie (dziewięć należy do drogowców, a dwa do gminy) troską o bezpieczeństwo mieszkańców. Spalone fotoradary nie zostaną w najbliższym czasie wyremontowane, gdyż koszt naprawy dwóch słupów wyceniono na ponad 22 tys. złotych.
Źródło: Drogi Zaufania
| « poprzednia | następna » |
|---|








