Konieczna jest poprawa warunków jazdy na skrzyżowaniu krajowej ósemki z drogami wiodącymi w stronę Płociczna i Dubowa (podlaskie). Bezpieczeństwo może zwiększyć ustawienie dodatkowych znaków lub wydzielenie pasów skrętu.
Skrzyżowanie krajowej ósemki (na odcinku z Suwałk do wsi Gatne) z drogami wiodącymi w stronę Płociczna i Dubowa jest bardzo niebezpieczne. W ostatnich latach zginęło tam kilka osób. Wiele zostało rannych. Ostatni śmiertelny wypadek wydarzył się w lipcu 2011 roku. Scenariusz wszystkich zdarzeń, do których doszło w rejonie skrzyżowania, jest podobny. Na samochody, które zatrzymują się by skręcić w lewo, najeżdżają rozpędzone ciężarówki.
Ustawienie odpowiednich znaków drogowych nie wymaga wielkich pieniędzy. A kierowcy będą mieli więcej czasu na reakcję. Takie rozwiązanie zaproponowała też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku.
Lepszym, ale zdecydowanie bardziej kosztownym rozwiązaniem byłaby przebudowa rozjazdu. Wydzielenie pasów dla samochodów skręcających w lewo mogłoby rozwiązać problem. Jednak na przebudowę drogi z Suwałk do wsi Gatne potrzeba ponad 60 milionów złotych. W obecnym budżecie białostockiego oddziału GDDKiA takich pieniędzy nie ma. Być może uda się tę inwestycję prowadzić etapami. W pierwszym byłby realizowany odcinek od granicy administracyjnej miasta do niebezpiecznego skrzyżowania. Ze względów technicznych i proceduralnych nie ma ku temu żadnych przeszkód. Czy znajdą się na ten cel także pieniądze - decyzja ma zapaść we wrześniu.
Źródło: Drogi Zaufania
| « poprzednia | następna » |
|---|








