Na zlecenie 26 miast we Włoszech konsorcjum Kapsch-Busi realizuje systemy monitorujące ruch samochodów w ich centrach. Rzym, Turyn, Bolonia i Bergamo – w tych miastach inteligentne systemy zmniejszają natężenie ruchu, poprawiają parametry ochrony środowiska i przynoszą znaczące dochody do miejskich budżetów.
Do 2025 roku, dwie trzecie populacji na świecie będzie mieszkało i pracowało w miastach liczących ponad milion mieszkańców. Jednocześnie szacuje się, że natężenie ruchu drogowego wzrośnie o 30% przed 2015 rokiem. Ten wzrost zauważalny będzie nie tylko na głównych trasach krajowych, ale odbije się również na natężeniu ruchu w centrach miast. Bezpośrednimi konsekwencjami będzie zwiększenie ilości korków, emitowanych zanieczyszczeń, zmniejszenie jakości życia mieszkańców oraz związane z tym obciążenia dla miejskich budżetów.
Od 2008 roku konsorcjum firm Kapsch TrafficCom i Busi Impanti dostarcza inteligentne systemy transportowe dla miast we Włoszech. Podstawowym rozwiązaniem wprowadzanym przez konsorcjum w porozumieniu z władzami miast jest „zona a traffico limitato – ZTL” (strefa o zmniejszonym natężeniu ruchu). Wjazd do stref ZTL jest ograniczony jedynie do uprawnionych samochodów. Zazwyczaj pozwolenia otrzymują jedynie osoby mieszkające na terenie stref oraz dostawcy towarów dla punktów handlowych i hoteli. Każde z miast samo ustala zakres udzielanych pozwoleń oraz typy pojazdów uprawnionych do wjazdu.
Dostęp do stref odbywa się pod okiem systemu kamer, które identyfikują tablice rejestracyjne pojazdów. Jeśli samochód dysponuje pozwoleniem na wjazd, dane są automatycznie usuwane z systemu, aby zapewnić pełną ochronę danych osobowych. Jeśli zaś pojazd łamie zasady dostępu, dane są kierowane bezpośrednio na policję, która wszczyna postępowanie wobec jego właściciela. Kara za nieuprawniony wjazd do strefy ZTL to około 70-80 euro.
Tylko w 2009 roku w Bolonii policja nałożyła 550 tysięcy kar za nieautoryzowany wjazd do stref chronionych. Łączna wartość związanych z tym mandatów sięgnęła 28 milionów euro. Obecnie ruch kołowy w centrum Bolonii został ograniczony o około 25% w porównaniu z 2005 rokiem.
- Stale rosnące natężenie ruchu kołowego, ale również braki w miejskich budżetach sprawią, że właściwie każde większe miasto w Europie będzie wkrótce szukało całościowego rozwiązania tej kwestii - powiedział Erwin Toplak, członek zarządu Kapsch TrafficCom.
Źródło: Kapsch










