Bieda stanowi istotne zagrożenie dla dzieci, zwłaszcza najmłodszych. Negatywne oddziaływanie ubóstwa widać w stanie ich zdrowia. Ponadto zmniejszają się ich szanse edukacyjne i rozwojowe oraz wzrasta zagrożenie przemocą. Również z powodu braku odpowiedniej opieki dzieci często są ofiarami wypadków drogowych.
Jak donosi „Roadtraffic-technology.com” brytyjskie badania dotyczące brd wskazują, że dzieci z rodzin o najniższych dochodach są najbardziej narażone na obrażenia w ruchu drogowym. Zgodnie z raportem zatytułowanym: „Wypadki dzieci w 2010: studium zagrożenia dzieci na drogach w latach 2004-08”, najbardziej narażone na wypadki są dzieci ze wszystkich regionów Wielkiej Brytanii, z wyjątkiem Londynu i południowo-wschodniej części kraju.
W badaniu porównano poziomy ryzyka wśród dzieci w wieku do 15 lat w 408 obszarach. Naukowcy porównali dane dotyczące wypadków z 5 lat, w których wzięło udział ponad 120 tys. dzieci. Doszli do wniosku, że każdego roku średnio 1 dziecko na 427 jest ranne w wypadku drogowym i zidentyfikowali obszary najbardziej niebezpieczne. Okazało się, że w Preston dzieci są dwa razy bardziej zagrożone uczestnictwem w wypadku drogowym niż wynosi średnia krajowa i pięć razy bardziej niż w Kensington i Chelsea. Zgodnie z raportem, kolejnym tak niebezpiecznym dla dzieci miejscem jest Liverpool.
Tymczasem okazuje się, że bezpieczeństwo ruchu drogowego w Wielkiej Brytanii systematycznie się poprawia. „Word Highways” poinformował, że brytyjskie ministerstwo transportu donosi o postępie w realizacji celu jakim jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych. W 2008 roku odnotowano w sumie prawie 231 tys. wypadków, o około 7 proc. mniej niż w roku 2007. Zginęło w nich ponad 2,5 tys. osób (14 proc. mniej niż rok wcześniej), ciężko rannych zostało ponad 26 tys. osób (spadek o 6 proc.), lżej rannych było 202,3 tys. (7-proc. spadek). Okazało się, że liczba śmiertelnych ofiar spadła w każdej grupie użytkowników dróg - wśród pasażerów samochodów (o 12 proc.), pieszych (11 proc.), motocyklistów (16 proc.) oraz rowerzystów (15 proc.).
W 2000 roku brytyjski rząd obrał nowy cel - zmniejszenie o 40 proc. liczby osób zabitych lub poważnie rannych do 2010 roku w porównaniu do średniej z lat 1994-98. Cel dotyczący dzieci był jeszcze bardziej ambitny - obniżenie o 50 proc. liczby dzieci zabitych lub poważnie rannych oraz o 10 proc. lżej rannych w wypadkach drogowych. W porównaniu ze średnią z lat 1994-98, w 2008 roku liczba odnotowanych ofiar śmiertelnych i poważnie rannych w wypadkach była o 40 proc. niższa. Tymczasem liczba zabitych i ciężko rannych dzieci spadła o 59 proc., a lżej rannych o 36 proc. W tym czasie natężenie ruchu wzrosło o 16 proc.
Tł. Ilona Hałucha









