Opłaty za wjazd samochodem do centrum stolicy Szwecji znów poddawane są politycznej debacie. Grupa polityków i osób wpływowych wzywająca do podwojenia opłat za poruszanie się w wyznaczonych strefach, ponownie podjęła dyskusję na ten temat.
Opłaty za kongestię („congestion charges”, czyli za przyczynianie się do powstawania korków) zostały na stałe wprowadzone w Sztokholmie 1 sierpnia 2007 roku. Poprzedzone to było 7 miesięcznym okresem próbnym, który trwał od stycznia do lipca 2006 r. Dziś w obrębie Sztokholmu funkcjonuje już 18 w pełni zautomatyzowanych stacji płatniczych, które rejestrują opłaty za pomocą skanowania laserowego, nadajników radiowych lub fotografii.
Opłata naliczana jest w dni powszednie od 6.30 rano do 6.29 po południu, a jej wysokość różni się w ciągu dnia: od 10 koron szwedzkich (ok. 2 euro) w godzinach poza szczytem - do 20 koron szwedzkich (ok. 4 euro) podczas pory zatorów drogowych (w szczycie komunikacyjnym). Opłaty mogą odpisywać od podatku firmy i osoby prowadzące działalność gospodarczą, które używają samochodu w celu dojazdu do pracy.
Problemy z ruchem drogowym w obrębie Sztokholmu jednak ciągle się nasilają. Mimo opłaty za wjazd do centrum miasta zatory drogowe nie zmniejszają się. Dlatego większość polityków opowiada się za podwyższeniem tej opłaty. Niemniej dyskusja nad tym na pewno będzie gorąca i burzliwa.
Źródło: Eltis Mobility update www.eltis.org









