01Dokker to lider polskiego rynku lekkich samochodów dostawczych, produkowany przez francuski koncern Renault pod wywodzącą się z Rumunii marką Dacia. Oferuje ładowność 750 kg, przestrzeń ładunkową o objętości 3,3 m3 i miejsca dla 2 osób.

 

To pojazd adresowany głównie do małych i średnich przedsiębiorców. Z zewnątrz wydaje się niewielki za sprawą szerokości zaledwie 1,75 metra, jednak w rzeczywistości ma nadwozie o długości 4.3 m i 2,8-metrowy rozstaw osi, co bezpośrednio przekłada się na ponadprzeciętnie długą podłogę ładowni (1,9 m). Są tu oczywiście drzwi przesuwne oraz tylne dwuskrzydłowe, otwierane asymetrycznie. Można jest zablokować, załadunek i rozładunek ułatwia nisko umieszczona podłoga. Dodatkowe zaczepy pomagają unieruchomić przewożone przedmioty, z kolei wykładzina i panele z tworzyw sztucznych zabezpieczają przedział bagażowy przed uszkodzeniami. Kierowcę i pasażera obok przed przesunięciem lub przewróceniem ładunku chroni ściana działowa z szybą.

W tym segmencie trudno oczekiwać wykwintnych materiałów, ale te, których użyto do wykończenia wnętrza, sprawiają pozytywne wrażenie. Deska rozdzielcza jest dobrze spasowana i nie wydaje żadnych irytujących odgłosów podczas jazdy. Przyciski i pokrętła znajdują się w zasięgu wzroku kierowcy, a nauka obsługi śladowej ilości elektroniki nie powinna sprawić nikomu kłopotów. Stosunkowo wysoka pozycja za kierownicą pozwala na innych użytkowników dróg patrzeć nieco z góry i gwarantuje dobrą widoczność we wszystkich kierunkach.

020304050608

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezentowany egzemplarz napędzany był dopracowanym (jego produkcja trwa od dekady) 1.5-litrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 75 KM i momencie obrotowym 200 Nm, współpracującym z 5-biegową skrzynią biegów. Największym plusem tego duetu jest niskie zapotrzebowanie na paliwo. W terenie zabudowanym samochód na każde 100 przejechanych kilometrów potrzebował porcji oleju napędowego zbliżającej się do 5 litrów, lecz gdy tylko robiło się nieco luźniej, wynik ten szybko spadał do około 4 litrów. W trasie natomiast, przy odrobinie samozaparcia można osiągnąć jeszcze lepszy wynik.

Poziom hałasu oraz sposób działania układów jezdnych i kierowniczych są typowe dla pojazdów użytkowych, w których komfort jazdy jest z założenia niższy niż w przypadku samochodów osobowych. Można mówić o skutecznym wybieraniu nierówności, nawet jeżeli nie są one łagodne (pomaga w tym ogumienie 185/65 R15, a więc o dość wysokim profilu). Ani odgłosy pracy zawieszenia, ani kołysanie karoserią nie są wtedy uciążliwe dla pasażerów. Do pełni szczęścia brakuje jedynie lepszego wytłumienia odgłosów powietrza opływającego nadwozie przy wyższych prędkościach. O ile zarówno przy 100, jak i przy 120 km/h w kabinie jest wciąż przyjemnie cicho, o tyle przy 140 km/h, z którymi możemy legalnie podróżować po naszych autostradach, robi się wyraźnie głośniej.

091011121314

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dokker Van z dieslem 1.5 dCi kosztuje 39 000 zł netto (wersja z benzynowym silnikiem 1.6 i fabryczną instalacją LPG jest o 1500 zł tańsza). Seryjny jest system wspomagania nagłego hamowania, kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy, czujniki ciśnienia w oponach, poduszka powietrzna kierowcy, centralny zamek i „elektryka” szyb. Za klimatyzację dopłacamy 2000 zł, radioodtwarzacz z kolei kosztuje 600 zł, kamerę oraz czujniki cofania wyceniono na 1220 zł, a podłokietnik na 300 zł. Za parę dodatkowych przesuwnych, bocznych drzwi trzeba dopłacić 1050 zł, a za relingi dachowe 410 zł. Jest też ciekawostka – obrotowa przegroda kratowa montowana w zestawieniu z wyjmowanym fotelem pasażera – kosztuje 1500 zł i umożliwia transport ponad 3-metrowych przedmiotów.

Jak by nie liczyć, konkurencja jest droższa. Dokker ma stanowić alternatywę dla aut użytkowych sprowadzanych zza granicy, często powypadkowych, z niewiadomą przeszłością, cofniętym licznikiem czy brakiem jakiejkolwiek historii serwisowej. Największym atutem tego samochodu jest znakomita relacja ceny do jakości oraz praktyczność i funkcjonalność. Może być to dobra propozycja dla kierowców pozbawionych uprzedzeń, którzy podczas wyboru nowego auta kierują się przede wszystkim rozsądkiem, a nie obecnością takiego czy innego znaczka na masce. Reszty dopełnia niewielka awaryjność, świetne zabezpieczenie antykorozyjne i prosta, solidna instalacja elektryczna pozbawiona wiązek multipleksowych.

Tekst i zdjęcia: Jakub Sandecki

Dodaj komentarz
Komentarze do artykułów może dodać każdy użytkownik Internetu. Administrator portalu nie opublikuje jednak komentarzy łamiących prawo oraz niemerytorycznych, tj. nieodnoszących się bezpośrednio do treści zawartych w artykule. Nie będą również publikowane komentarze godzące w dobre imię osób czy podmiotów, rasistowskie, wyznaniowe czy uwłaczające grupom etnicznym, oraz zawierają treści nieetyczne albo niemoralne, pornograficzne oraz wulgarne. Z komentarzy zostaną usunięte: reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych, a także linki do stron konkurencyjnych.