01Rodzina samochodów Mitsubishi nie jest zbyt liczna i nie powiększa się często, ale jeżeli już, to z tzw. mocnym wejściem. Nowość nazywa się Eclipse Cross i reprezentuje markę w segmencie kompaktowych SUV-ów.

Jest to swego rodzaju rewolucja i zapowiedź kierunku, w jakim w przyszłości będzie podążać ta japońska firma. Nadwozie (4,4 m długości) zaprojektowano bardzo odważnie, dzięki czemu ma ono niepowtarzalny styl i zdecydowanie wyróżnia się na ulicy. Być może taka stylistyka jest zbyt wyzywająca, ale gdyby nie ona, nikt z przechodniów nie obejrzałby się za Eclipsem. A oglądają się, owszem. Jedni spoglądają na niego jak na coś absolutnie zjawiskowego i zachodzą w głowę, cóż to takiego może być. Inni zapewne kojarzą znak firmowy w postaci trzech srebrnych diamentów, chociaż nie wiedzą dokładnie, jaki to model. Ale patrzą, a w międzyczasie konkurenci przejeżdżają obok zupełnie niezauważeni. W tym szaleństwie jest metoda.

020304

 

 

 

 

 

 

 

Także wnętrzem – a głównie kształtem deski rozdzielczej z dotykowym ekranem i gładzikiem – Eclipse próbuje kreować nową modę. Kabina pasażerska daje poczucie solidności, jest to bez dwóch zdań jak do tej pory najlepiej wykończone Mitsubishi. Materiały i tworzywa sztuczne są wysokiej jakości, równo i poprawnie zmontowane, a całość nie jest przy tym pozbawiona charakteru, głównie za sprawą wstawek z tworzywa imitującego aluminium. Dobrze, że oryginalność nie kłóci się z ergonomią. Wszystkie instrumenty i przełączniki są poprawnie rozmieszczone i czytelne. Warto wspomnieć o świetnie leżącym w dłoniach wieńcu regulowanej w dwóch płaszczyznach kierownicy.

Przestronności przedziału pasażerskiego nie sposób niczego zarzucić, co jest zasługą przede wszystkim szerokiej kabiny. Wygodnie (i dość wysoko) siedzi się zarówno na fotelach z przodu ze świetnym podparciem bocznym, jak i na kanapie z tyłu. Kąt pochylenia jej oparcia można zmieniać, co w tym segmencie nie jest wcale takie oczywiste, podobnie jak podgrzewanie. Kierowca ma natomiast prawo narzekać na ograniczoną widoczność podczas cofania za sprawą spojlera tylnej szyby, na szczęście pomaga asystent parkowania z kamerą.

05060708

 

 

 

 

 

Do napędu służy tylko jeden silnik, co dla niektórych może być sporym zaskoczeniem. Jest to 1.5 litrowy „benzyniak” o mocy 163 KM, oczywiście z turbodoładowaniem (maksymalny moment obrotowy wynosi 250 Nm). Obecnie Eclipse oferowany jest wyłącznie z tym silnikiem. Odgłos jego pracy nie jest natarczywy (we znaki daje się na dobrą sprawę tylko w trakcie ostrego przyspieszania), a dzięki zastosowaniu wałka wyrównoważającego drgania jednostki są bardzo dobrze wytłumione. Podczas jazdy ze stałą, nawet wysoką autostradową prędkością wewnątrz jest na tyle cicho, że swobodne prowadzenie rozmowy czy słuchanie muzyki nie stanowi problemu. Na pochwałę zasługuje bardzo niski poziom szumów toczenia. Średnie zużycie paliwa oscyluje wokół 10 l / 100 km.

Napęd przenoszony jest w sposób inteligentny na obie osie przez system S-AWC (z trzema ustawieniami do wyboru) i w lekkim terenie radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Samochód bez trudu wspina się na wzniesienia, stabilnie zjeżdża ze stromizn i pewnie pokonuje połacie grząskiego piachu. Wcześniej niż możliwości układu przeniesienia napędu Eclipse kończą się bowiem możliwości jego seryjnych, typowo szosowych opon. W mieście z kolei spory prześwit ułatwia wjeżdżanie na krawężniki. Mocnemu silnikowi kroku dotrzymuje automatyczna, bezstopniowa skrzynia biegów i jeden z najbardziej precyzyjnych układów kierowniczych w klasie. Podczas jazdy na wprost trzeba mieć się na baczności, bo samochód posłusznie reaguje nawet na lekkie ruchy kierownicą. Skuteczność hamulców i pewność prowadzenia w zakrętach nie pozostawiają absolutnie nic do życzenia. Wszystko to razem wzięte wręcz prowokuje do szybkiej jazdy, którą zresztą Eclipse zawsze znosi ze stoickim spokojem.

091011121314

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oświetlenie jest w pełni diodowe. Daje ono światło o temperaturze barwowej na poziomie 5500 Kelwinów, a więc bardzo zbliżonej do światła dziennego, zmniejszając tym samym obciążenie oczu kierowcy. Takimi parametrami nie mogą pochwalić się nawet reflektory ksenonowe (o zwykłych halogenowych nie wspominając), a jednocześnie pobór mocy i emisja ciepła są o blisko połowę mniejsze, co z kolei sprzyja dłuższej i bezawaryjnej eksploatacji. Dostępny jest także wyświetlacz HUD oraz aktywny tempomat, którego głównym elementem jest niewielki radar ukryty w przednim zderzaku. Gdy rozpozna inne pojazdy, ingeruje w układ napędowy i hamulcowy w taki sposób, aby utrzymać określony, zadany przez kierowcę bezpieczny odstęp.

Witalność, przygoda, pozytywna energia – z tym chce kojarzyć się najnowszy model Mitsubishi. Brak alternatywy dla jedynego w ofercie silnika benzynowego to ograniczenie, które producent próbuje zrekompensować potencjalnemu nabywcy 5-letnią gwarancją mechaniczną. Jest to bez wątpienia samochód przeznaczony dla osób młodych. Wiekiem czy duchem, to już temat do odrębnych rozważań. Na pewno jednak dla takich, które cenią sobie niepowtarzalną atmosferę wnętrza oraz futurystyczny wygląd budzący powszechne zainteresowanie na ulicy. Za prezentowaną, najwyżej pozycjonowaną wersję Instyle (z przekładnią automatyczną i napędem 4x4) trzeba zapłacić 147 990 zł.

Tekst i zdjęcia: Jakub Sandecki

Dodaj komentarz
Komentarze do artykułów może dodać każdy użytkownik Internetu. Administrator portalu nie opublikuje jednak komentarzy łamiących prawo oraz niemerytorycznych, tj. nieodnoszących się bezpośrednio do treści zawartych w artykule. Nie będą również publikowane komentarze godzące w dobre imię osób czy podmiotów, rasistowskie, wyznaniowe czy uwłaczające grupom etnicznym, oraz zawierają treści nieetyczne albo niemoralne, pornograficzne oraz wulgarne. Z komentarzy zostaną usunięte: reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych, a także linki do stron konkurencyjnych.