01Reprezentantem segmentu samochodów miejskich w gamie japońskiej firmy Mitsubishi jest Space Star. To jedno z najmniejszych aut oferowanych obecnie w Polsce.

 

Ten maluch doskonale radzi sobie wszędzie tam, gdzie liczy się zwinność, zwrotność i niewielkie rozmiary (nadwozie ma 3734 mm długości przy rozstawie osi 2450 mm). Niski promień skrętu ułatwia manewrowanie, nie ma więc problemów z parkowaniem.

Siłą rzeczy, wnętrze zachowuje proporcje typowe dla aut tej wielkości. Przestronność z przodu jest zadowalająca, z tyłu natomiast miejsca jest wyraźnie mniej. Fotele zapewniają wystarczający komfort, brakuje jednak podłokietnika. Do przyjęcia wygodnej pozycji musi wystarczyć też jednopłaszczyznowa regulacja kolumny kierownicy. Nad głowami pasażerów udało się wygospodarować sporo przestrzeni, a dodatkowo gdy z tyłu podróżują wysokie osoby, nie zabraknie im miejsca na wygodne ułożenie nóg (mogą z łatwością wsunąć stopy pod przednie fotele nawet wtedy, gdy ich siedziska są maksymalnie opuszczone).

020304

 

 

 

 

 

 

Bagażnik ma podwójną podłogę i praktyczne schowki, realna łączna pojemność to 215 litrów, a więc w sam raz, nawet na sporej wielkości zakupy. Po złożeniu tylnej kanapy wolna przestrzeń zwiększa się do około 800 litrów, chociaż oczywiście w takiej konfiguracji samochodem podróżować będą mogły tylko dwie osoby. Niemniej jednak, gdy zajdzie potrzeba, można przewieźć np. średniej wielkości telewizor.

Stylizacja wnętrza ma swój niepowtarzalny, prosty i nieskomplikowany urok. Do jakości montażu trudno mieć zastrzeżenia. Używając terminologii wywodzącej się ze szkolnictwa, można powiedzieć, że nie jest może bardzo dobrze, ale już dobrze – z pewnością. Prostota konstrukcji ma bezpośrednie przełożenie na łatwość obsługi. Tak niewiele logicznie rozmieszczonych przycisków to dziś prawdziwa rzadkość.

Pod maską pracuje 1.2-litrowy „benzyniak” o mocy 80 KM. Ma wprawdzie tylko trzy cylindry, ale pracuje kulturalnie, wyczuwalne są jedynie niewielkie, śladowe wręcz wibracje. Osiągi są w zupełności wystarczające do sprawnej, miejskiej jazdy. Odgłosy pracy zawieszenia nie są uciążliwe, natomiast przyznać trzeba, że o ile poprzeczne nierówności Space Star pokonuje w miarę bezproblemowo, o tyle większe wyboje sprawiają mu więcej trudności. Cóż, w przypadku „mini-samochodów” trudno mówić o nadzwyczajnym komforcie jazdy. Cieszy natomiast fakt, że szumy powietrza opływającego nadwozie wytłumiono zaskakująco dobrze.

05060708

 

 

 

 

 

W gęstym ruchu miejskim co prawda trudno uzyskać średnie zużycie na poziomie podawanym przez producenta, ale wynik rzędu 6 l/100 km można osiągnąć bez najmniejszego problemu. Podczas jazdy poza miastem wartość ta spada do 5 l/100 km. Reakcja na dodanie gazu jest przyzwoita, pod warunkiem że nie podróżujemy z kompletem pasażerów. Przy wyższych prędkościach wyprzedzanie trwa irytująco długo, ale w jeździe miejskiej – do której auto jest predestynowane – ma to tak naprawdę drugorzędne znaczenie. Do płynnego poruszania się po „betonowej dżungli” mały benzyniak wystarcza w zupełności.

Tym bardziej, że zamiast zwykłej skrzyni biegów mamy tu „automat” (bezstopniowy, czyli CVT), który nie zwiększa zużycia paliwa, a wręcz zmniejsza o 0,2 litra / 100 km względem skrzyni ręcznej. Najważniejsze jest oczywiście to, że biegów zmieniać po prostu nie trzeba, co znacznie podnosi komfort prowadzenia pojazdu. Kierowca używa tylko prawej nogi, wciskając nią zarówno pedał gazu, jak i hamulca. Ten ostatni jest szerszy niż w przypadku aut ze skrzynią manualną, przez co łatwiejszy do wyczucia.

0910111213141516

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jazda jest płynna i łagodna, nie ma też możliwości zdławienia silnika, jego moc i zawczasu dobrane przez elektronikę optymalne przełożenie jest zawsze dostępne, np. w sytuacji wymagającej szybkiego włączenia się do ruchu. Kierujący nie doświadcza strat czasu związanych z wciśnięciem sprzęgła, „wrzuceniem jedynki”, ponownym puszczeniem sprzęgła itd. Nie ma potrzeby odrywania prawej dłoni od kierownicy, możemy więc zawsze trzymać ją oburącz (najszybszą reakcję i największą rezerwę bezpieczeństwa zapewnia taki właśnie chwyt).

Redukcja stanu konta o 47 880 zł – na taką ewentualność trzeba być przygotowanym, rozważając zakup Space Stara z automatyczną skrzynią biegów. Seryjnie otrzymujemy pełną kontrolę trakcji i stabilności toru jazdy, komplet poduszek powietrznych, czujnik deszczu i zmierzchu, tempomat, podgrzewane fotele, „elektrykę” szyb i lusterek, radio z CD oraz klimatyzację – więcej tak naprawdę nie potrzeba. Gdyby ktoś jednak chciał, to najdroższa wersja (wyceniona na 51 990 zł) oferuje dodatkowo większe, 15-calowe alufelgi, klimatyzację automatyczną (zamiast zwykłej), biksenonowe reflektory w miejsce halogenowych (znaczna poprawa widoczności po zmroku) oraz dostęp bezkluczykowy.

W sumie, Space Star wyposażony w skrzynię biegów CVT może być dobrą propozycją dla osób poszukujących optymalnie wyposażonego i oszczędnego auta miejskiego. Na uwagę zasługuje ponadto dłuższa niż zazwyczaj, 5-letnia gwarancja.

Tekst i zdjęcia: Jakub Sandecki

Dodaj komentarz
Komentarze do artykułów może dodać każdy użytkownik Internetu. Administrator portalu nie opublikuje jednak komentarzy łamiących prawo oraz niemerytorycznych, tj. nieodnoszących się bezpośrednio do treści zawartych w artykule. Nie będą również publikowane komentarze godzące w dobre imię osób czy podmiotów, rasistowskie, wyznaniowe czy uwłaczające grupom etnicznym, oraz zawierają treści nieetyczne albo niemoralne, pornograficzne oraz wulgarne. Z komentarzy zostaną usunięte: reklamy towarów, usług, komercyjnych serwisów internetowych, a także linki do stron konkurencyjnych.